Barcelona zainteresowana Georgesem Mikautadze
FC Barcelona szuka nowego środkowego napastnika. W związku z tym na jej liście znalazł się Georges Mikautadze.
Profil Transfer News Live, powołując się na hiszpańskie media, informuje, że dyrektor sportowy Deco bada możliwość sprowadzenia zawodnika Villarreal. Według tych doniesień sam Mikautadze jest zainteresowany przeprowadzką do Barcelony, a Hansi Flick miał już przedstawić mu potencjalną rolę w zespole.
Na obecnym etapie mówimy jednak o zainteresowaniu, a nie o transferze znajdującym się na ostatniej prostej.
Znacznie ważniejsze jest inne pytanie: czy Barcelona rzeczywiście powinna pójść w tym kierunku?
Pod względem sportowym argumentów jest sporo. Finansowo sytuacja wygląda już zdecydowanie mniej oczywiście.
Czytaj także
Barcelona naprawdę potrzebuje nowej dziewiątki
Tutaj nie ma większych wątpliwości.
Barcelona przystąpiła do nowego sezonu po dużych zmianach w ofensywie. Z klubem pożegnali się między innymi Robert Lewandowski i Ferran Torres, dlatego sprowadzenie środkowego napastnika stało się jednym z najważniejszych zadań na końcówkę okna transferowego.
Pierwszym wyborem miał być Julián Álvarez, ale osiągnięcie porozumienia z Atlético Madryt okazuje się niezwykle trudne. Barcelona musi więc analizować inne możliwości.
I właśnie w takim kontekście kandydatura Mikautadze zaczyna wyglądać interesująco.
Gruzin nie byłby transferem przeprowadzanym wyłącznie dlatego, że pojawiła się okazja. Trafiałby do zespołu, który rzeczywiście potrzebuje zawodnika potrafiącego regularnie występować na środku ataku.
To od razu mocno podnosi jego ocenę w naszym wskaźniku.
Mikautadze już pokazał, że potrafi strzelać w LaLiga
Barcelona nie musiałaby kupować napastnika całkowicie nieprzetestowanego w hiszpańskich warunkach.
Mikautadze ma za sobą bardzo solidny sezon w Villarreal. W poprzedniej kampanii ligowej zdobył 13 bramek i zanotował sześć asyst.
To istotne również z punktu widzenia bezpieczeństwa potencjalnego transferu.
Przejście do Barcelony oznaczałoby oczywiście znacznie większą presję, inne wymagania i grę w zespole, który przez większość spotkań musi atakować ustawioną głęboko defensywę. Gruzin zna jednak ligę, rywali i specyfikę hiszpańskiego futbolu.
Nie trzeba więc zgadywać, czy będzie w stanie funkcjonować w LaLiga.
Pytanie brzmi raczej, czy jest wystarczająco dobry, aby zrobić kolejny krok i zostać podstawowym napastnikiem Barcelony.
Wskaźnik Transferowy MagiaPilki.pl
Dopasowanie sportowe: 4/5
Mikautadze jest napastnikiem, który nie ogranicza się wyłącznie do czekania na piłkę w polu karnym.
Potrafi uczestniczyć w rozegraniu, poruszać się między liniami i tworzyć miejsce dla skrzydłowych. Przy ofensywnych zawodnikach Barcelony taka charakterystyka może mieć znaczenie.
Nie jest klasyczną wysoką dziewiątką, której główną bronią jest dominacja fizyczna. Jego atuty są bardziej związane z mobilnością, techniką i znajdowaniem przestrzeni.
To może dobrze współgrać z futbolem Flicka, szczególnie jeżeli Barcelona będzie chciała utrzymać dużą wymienność pozycji w ataku.
Do maksymalnej noty brakuje jednak pewności, czy Mikautadze jest profilem idealnym na mecze, w których Barcelona przez kilkadziesiąt minut atakuje bardzo nisko ustawionego przeciwnika i potrzebuje napastnika dominującego w polu karnym.
Ocena: 4/5
Potrzeba kadrowa: 5/5
Tutaj Barcelona dostaje maksymalną ocenę.
Klub potrzebuje środkowego napastnika i nie jest to potrzeba wykreowana przez medialne doniesienia. To jeden z najważniejszych braków w obecnej kadrze.
Odejścia zawodników ofensywnych sprawiły, że Flick potrzebuje nowego punktu odniesienia w ataku.
Mikautadze wchodziłby więc na pozycję, którą Barcelona rzeczywiście musi wzmocnić.
Można dyskutować, czy Gruzin powinien być pierwszym wyborem na tę rolę. Trudno natomiast podważyć samą potrzebę przeprowadzenia transferu napastnika.
Ocena: 5/5
Opłacalność transferu: 2/5
I tutaj pojawia się największy problem całej operacji.
Mikautadze może być bardzo ciekawym zawodnikiem dla Barcelony, ale dużo zależy od ceny.
Jego klauzula odstępnego wzrosła w sierpniu do 78 milionów euro. Villarreal nie znajduje się w sytuacji, w której musi sprzedawać napastnika, dlatego może negocjować z bardzo mocnej pozycji.
Za kwotę zbliżoną do klauzuli oczekiwania wobec Gruzina zmieniłyby się diametralnie.
Barcelona nie płaciłaby już za solidnego napastnika z możliwością dalszego rozwoju. Płaciłaby pieniądze charakterystyczne dla zawodnika, który powinien natychmiast stać się jednym z liderów ofensywy.
A Mikautadze nie udowodnił jeszcze, że należy do absolutnej europejskiej czołówki na swojej pozycji.
Przy cenie zdecydowanie niższej ocena mogłaby wzrosnąć. Przy kwocie zbliżonej do 78 milionów euro trudno jednak mówić o szczególnie korzystnej inwestycji.
Ocena: 2/5
Jakość i gotowość: 4/5
Barcelona nie sprowadzałaby projektu na kilka lat.
Mikautadze ma 25 lat, regularnie gra na wysokim poziomie i zna LaLigę. Poprzedni sezon zakończył z 13 golami i sześcioma asystami w rozgrywkach ligowych.
To liczby pokazujące zawodnika gotowego do wykonania następnego kroku.
Nie ma jednak gwarancji, że będzie w stanie natychmiast przejść z poziomu Villarreal do poziomu wymagań Barcelony.
W Katalonii dobry sezon nie wystarcza. Napastnik jest rozliczany z bramek w najważniejszych spotkaniach, walki o mistrzostwo i występów w Lidze Mistrzów.
Mikautadze daje podstawy, aby wierzyć, że może sobie z tym poradzić. Nie jest jednak jeszcze zawodnikiem, przy którym takie wątpliwości całkowicie znikają.
Ocena: 4/5
Bezpieczeństwo transferu: 4/5
Pod względem adaptacji jest to stosunkowo bezpieczny kandydat.
Mikautadze gra już w Hiszpanii. Zna ligę, styl rywali i otoczenie, dlatego odpada jedno z podstawowych zagrożeń występujących przy sprowadzaniu zawodników z innych krajów.
Jest również w dobrym wieku. Barcelona nie kupowałaby ani bardzo młodego projektu, ani napastnika znajdującego się u schyłku kariery. Ryzyko pojawia się gdzie indziej.
Presja związana z grą dla Barcelony jest nieporównywalnie większa niż w Villarreal, a wysoka kwota transferu jeszcze bardziej podniosłaby oczekiwania.
Sportowo ryzyko można więc uznać za umiarkowane. Finansowo byłoby już znacznie większe, ale ten element uwzględniamy przede wszystkim w kategorii opłacalności.
Ocena: 4/5
Werdykt MagiaPilki.pl: 19/25
Bardzo dobry ruch
Georges Mikautadze pasuje do Barcelony znacznie bardziej, niż mogłoby sugerować samo zestawienie nazwisk pojawiających się na rynku.
Klub potrzebuje napastnika. Gruzin zna LaLigę, ma za sobą udany sezon, znajduje się w dobrym wieku i powinien być gotowy, aby od razu wejść do rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie.
Pod względem sportowym jest więc wiele powodów, aby ten transfer rozważać. Problem zaczyna się przy pieniądzach.
Jeżeli Villarreal zażąda kwoty zbliżonej do 78 milionów euro, Barcelona musiałaby zapłacić jak za napastnika należącego już do ścisłej europejskiej czołówki. Mikautadze na razie znajduje się poziom niżej.
Dlatego ten transfer może być bardzo dobrym ruchem, ale tylko przy odpowiednich warunkach.
Wskaźnik Transferowy MagiaPilki.pl daje Mikautadze 19 punktów na 25. Sportowo ten pomysł się broni. Barcelona musi jednak uważać, żeby potrzeba sprowadzenia napastnika nie zmusiła jej do zapłacenia ceny, która przestanie mieć sportowe i ekonomiczne uzasadnienie.