Thomas Tuchel sugerował, że mocno walczył o sprowadzenie Harry’ego Kane’a do Bayernu Monachium. Teraz pojawiła się relacja, która stawia tę historię w zupełnie innym świetle.

    Bayern Monachium i Harry Kane w centrum sporu

    Thomas Tuchel stwierdził ostatnio, że w czasie pracy w Bayernie Monachium walczył o sprowadzenie Harry’ego Kane’a mimo innych opinii w klubie. Tę wersję wydarzeń podważył jednak Christian Falk ze Sport Bild.

    Reklama

    Według dziennikarza w Monachium takie słowa wywołały zaskoczenie. Falk przekazał, że Bayern pracował nad transferem Kane’a jeszcze zanim Tuchel trafił do klubu. Kontakty z rodziną napastnika miał nawiązać już Hasan Salihamidžić, a Marco Neppe utrzymywał je przez ponad rok.

    W relacji padł też wątek tajnego spotkania z czasów, gdy trenerem Bayernu był jeszcze Julian Nagelsmann. Po porażce 1:2 z Bayerem Leverkusen klub miał rozpocząć rozmowy z Tuchelem, a podczas jednego ze spotkań przedstawić mu plan sprowadzenia Kane’a. Wtedy szkoleniowiec miał poprosić o jeden lub dwa dni do namysłu, zwracając uwagę na wiek zawodnika. Dopiero później miał potwierdzić, że również chce tego transferu.

    Harry Kane miał pełne poparcie w Bayernie Monachium

    Z relacji Falka wynika, że w Bayernie nie było sporu o sam pomysł sprowadzenia byłego napastnika Tottenhamu. Dziennikarz twierdzi, że żaden z ważnych ludzi w klubie nie był przeciwny temu ruchowi.

    Według tych informacji za transferem mieli stać między innymi Jan-Christian Dreesen, Karl-Heinz Rummenigge, Uli Hoeneß, Oliver Kahn i Hasan Salihamidžić. Bayern miał być też gotowy zapłacić rekordową kwotę, by dopiąć całą operację.

    Reklama