Po awansie Anglii do ćwierćfinału mundialu selekcjoner wrócił do czasów pracy w Bayernie Monachium. Padły słowa, które otwierają dawny temat wokół Harry’ego Kane’a.

    Thomas Tuchel wrócił do transferu Harry’ego Kane’a do Bayernu Monachium

    Anglia wygrała z Meksykiem 3:2 w 1/8 finału mistrzostw świata, a zwycięstwo przypieczętował Harry Kane, który wykorzystał rzut karny. Po spotkaniu Thomas Tuchel został zapytany o swojego kapitana i wtedy wrócił do wątku z czasów pracy w Bayernie Monachium.

    Reklama

    Selekcjoner reprezentacji Anglii przyznał, że nadal jest zadowolony z tego, iż walczył o sprowadzenie Kane’a do Bayernu mimo odmiennych opinii w klubie. Jak poinformował Bavarian Football Works, była to wyraźna aluzja do stanowiska Uliego Hoeneßa, który w czasie negocjacji publicznie podchodził sceptycznie do tego transferu.

    Hoeneß zwracał wtedy uwagę między innymi na wiek napastnika i kwotę potrzebną do jego wykupienia. W klubie miał preferować przeznaczenie takich pieniędzy na Randala Kolo Muaniego. W tle trwał spór między Tuchelem a władzami Bayernu dotyczący kierunku wzmocnień na pozycji napastnika.

    Harry Kane i Bayern Monachium wracają do starego sporu

    Z relacji przywołanych w źródle wynika, że wypowiedzi Hoeneßa były w trakcie rozmów ze strony Bayernu uznawane za niefortunne i niepotrzebne. Mimo to klub doprowadził transfer do końca, a sam Kane stał się później jednym z najważniejszych ruchów kadrowych Bayernu.

    Tekst podkreśla też, że Tuchel rzeczywiście mocno naciskał na ten ruch i przekonywał klubowych decydentów do finalizacji operacji, która wcześniej była uznawana za trudną finansowo. Dziś Hoeneß ocenia transfer Kane’a bardzo wysoko, ale wypowiedź Tuchela pokazuje, że temat tamtej walki w Bayernie wciąż nie jest dla niego zamknięty.

    Reklama