Nowy skrzydłowy od pierwszych dni treningów zwrócił na siebie uwagę w Barcelonie. Sztab Hansiego Flicka docenia jego przygotowanie i wejście w wymagający system.

    Anthony Gordon szybko przekonuje Barcelonę

    Barcelona sprowadziła latem dwóch ważnych ofensywnych piłkarzy: Anthony’ego Gordona z Newcastle United oraz Karima Adeyemiego z Borussii Dortmund. Obaj mają dać drużynie szybkość, intensywność bez piłki i głębię w ataku.

    Reklama

    Jak informuje Alex Pintanel, Gordon od początku zrobił bardzo dobre wrażenie na Hansim Flicku i jego sztabie. Szczególnie dobrze oceniane są jego przygotowanie fizyczne oraz tempo, w jakim dostosował się do intensywności wymaganej na treningach.

    Dla Barcelony to ważny sygnał, bo styl Flicka wymaga od zawodników ofensywnych agresywnego pressingu, pracy bez piłki i regularnego wykonywania sprintów na wysokiej intensywności. Właśnie te cechy już wcześniej uchodziły za jedne z największych atutów reprezentanta Anglii.

    Według tych doniesień 25-latek dobrze odnalazł się także w szatni i nowym środowisku pracy. To istotne, bo całą dotychczasową karierę spędził w Anglii, a w Barcelonie skrzydłowi muszą nie tylko atakować wolne przestrzenie, ale też odpowiednio ustawiać się szeroko, schodzić do środka i uczestniczyć w grze pozycyjnej.

    Gordon może być dla Flicka cenny również ze względu na uniwersalność. Po odejściu Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa Barcelona nie ma obecnie ustalonej seniorskiej „dziewiątki”, a trener widzi Anglika także jako opcję do gry w centrum ataku. Jego nieoficjalny debiut w barwach Barcelony ma przypaść na mecz z FC Basel.

    Czytaj także

    Reklama