Harry Kane jest gotów zostać w Bayernie Monachium na dłużej, ale postawił konkretny warunek finansowy. Anglik chce zarabiać tyle, co Jamal Musiala.

    Kane chce pensji jak Musiala

    Harry Kane jest gotów związać swoją przyszłość z Bayernem Monachium, ale rozmowy kontraktowe mają konkretny punkt sporny. Jak przekazał Kicker, napastnik oczekuje wynagrodzenia na poziomie Jamala Musiali.

    Reklama

    Anglik nie chce zaakceptować pakietu niższego niż ten, który ma niemiecki pomocnik. W tle pojawia się zainteresowanie z Saudi Pro League, gdzie Kane mógłby zarobić nawet dwa razy więcej niż obecnie.

    Bayern pozostaje jednak optymistycznie nastawiony do rozmów. Klub chce zatrzymać swojego lidera, który dobrze odnajduje się w Monachium zarówno sportowo, jak i prywatnie.

    Bayern chce zatrzymać swojego lidera

    Kane nie planuje obecnie powrotu do Premier League, choć w Anglii regularnie pojawiał się temat pogoni za rekordem Alana Shearera. Napastnik ma 213 goli w Premier League, a rekord wynosi 260 bramek.

    Według źródła 32-latek woli skupić się na dalszej grze w Niemczech. Jego otoczenie naciska na dłuższą umowę, nawet do czerwca 2030 roku. Bayern miał natomiast proponować skromniejsze przedłużenie o rok z opcją do 2029 roku.

    Pozycję Kane’a wzmacniają jego liczby. Po hat-tricku z Koeln zakończył sezon z dorobkiem 58 goli, przebijając wcześniejszy rekord Roberta Lewandowskiego wynoszący 55 trafień w jednym sezonie. Trzeci raz z rzędu został też najlepszym strzelcem Bundesligi.

    Bayern wie, że rozmawia z zawodnikiem kluczowym dla projektu Vincenta Kompany’ego. Kane, obok Michaela Olise i Luisa Diaza, stworzył ofensywę, która pomogła drużynie zakończyć ligowy sezon ze 122 golami.

    Reklama