Korona Kielce próbowała włączyć się do walki o głośny transfer reprezentanta Polski. Właściciel klubu potwierdził, że doszło nawet do bezpośredniego spotkania z zawodnikiem i jego agentem.

    Korona rozmawiała ze Świderskim

    Karol Świderski mógł tego lata trafić nie do Widzewa Łódź, lecz do Korony Kielce. Łukasz Maciejczyk w programie „Liga+Extra” na Canal+ Sport potwierdził, że osobiście spotkał się z reprezentantem Polski oraz jego agentem.

    Reklama

    – Mogę powiedzieć, że spotkałem się osobiście z Karolem Świderskim i jego agentem. Rozmawialiśmy. Wybrał drogę w kierunku Łodzi. Idealnie by pasował do gry z Mariuszem Stępińskim. Byliby świetnym duetem. Niestety, wybrał Widzew – powiedział właściciel Korony.

    W Kielcach liczono więc na stworzenie bardzo mocnego duetu napastników z Mariuszem Stępińskim. Ostatecznie Świderski zdecydował się jednak na powrót do Ekstraklasy w barwach Widzewa.

    Pierwszy gol właśnie z Koroną?

    Widzew miał zapłacić za Świderskiego około 1 mln euro. Napastnik wrócił tym samym do Polski po ponad sześciu latach gry za granicą.

    Początek w nowym klubie nie przyniósł jeszcze przełamania. Świderski rozegrał trzy spotkania i nadal czeka na pierwszą bramkę.

    Najbliższy mecz będzie miał więc dodatkowy smaczek. Widzew zmierzy się z Koroną Kielce, a Świderski może zdobyć pierwszego gola właśnie przeciwko klubowi, który jeszcze niedawno próbował przekonać go do transferu.

    Reklama