Korona pożegnała Cebulę
Marcin Cebula nie będzie już piłkarzem Korony Kielce. Klub poinformował, że nie skorzystał z opcji przedłużenia jego wygasającej umowy.
To rozstanie ma dla kibiców szczególny wymiar. Cebula trafił do Korony jeszcze w 2008 roku, a w latach 2012-2020 regularnie występował w pierwszej drużynie. Po latach wrócił do Kielc, ale jego druga przygoda z klubem nie miała już takiego znaczenia sportowego.
W poprzednim sezonie pomocnik zagrał tylko w ośmiu meczach Ekstraklasy. Korona zdecydowała więc, że nie przedłuży współpracy.
Klub pożegnał go jednak jak zawodnika, który zapisał się w jego historii.
– Marcin, dziękujemy Ci za ostatni rok, ale także za wszystkie te lata, w których z dumą reprezentowałeś Złocisto-Krwistych. Za walkę do ostatniego gwizdka, profesjonalizm i serce zostawione na murawie. Życzymy powodzenia w dalszej karierze i nie mówimy „żegnaj”, ale „do zobaczenia” – przekazała Korona.
159 meczów w barwach Korony
Łączny bilans Cebuli w kieleckim klubie to 159 spotkań. W tym czasie zdobył siedem bramek i zanotował dziesięć asyst.
Największe znaczenie miał oczywiście jego pierwszy, długi okres w Koronie. To wtedy stał się jednym z piłkarzy dobrze kojarzonych przez kibiców i regularnie pojawiał się w składzie zespołu.
Powrót do Kielc był sentymentalny, ale nie przełożył się na dużą rolę na boisku. Osiem występów w ostatnim sezonie pokazało, że Cebula nie znajduje się już w centrum planów sportowych klubu.
Korona zamyka więc ważny rozdział, ale robi to w spokojnym tonie. Nie ma tu gwałtownego zerwania ani chłodnego komunikatu. Jest podziękowanie dla piłkarza, który przez lata był częścią klubu.