Korona Kielce jest blisko domknięcia kadry, ale chce jeszcze zwiększyć konkurencję w ofensywie. Klub prowadzi rozmowy z dwoma zawodnikami i musi przekonać ich do swojego projektu.

    Korona Kielce rozmawia z dwoma piłkarzami

    Korona Kielce chce przeprowadzić jeszcze jeden transfer przed zamknięciem kadry na nowy sezon. Klub szuka zawodnika, który może występować zarówno na skrzydle, jak i w roli środkowego napastnika.

    Reklama

    Paweł Golański w rozmowie z Weszlo.com potwierdził, że na liście są już dwa konkretne nazwiska.

    – Rzeczywiście bierzemy pod uwagę takiego piłkarza, który może zagrać zarówno na skrzydle, jak i na dziewiątce, żeby była większa konkurencja z przodu. I szczerze mówiąc, mamy wyselekcjonowanych dwóch piłkarzy, z którymi rozmawiamy. Tak, aby któryś z nich do Korony Kielce dołączył – powiedział Golański.

    Nie chodzi przy tym o pilne łatanie podstawowej luki. Najważniejsze potrzeby kadrowe zostały już zrealizowane, a kolejny zawodnik ma dać sztabowi więcej możliwości w ofensywie.

    Czytaj także

    W grę wchodzą tylko zagraniczne opcje

    Korona musi jednak liczyć się z konkurencją. Obaj kandydaci mają inne propozycje, dlatego klub próbuje przekonać ich nie tylko warunkami, ale też planem sportowym.

    – Muszę dodać, że to jest też tak, że jak dany piłkarz prezentuje poziom nas zadowalający, to inne kluby też się takimi zawodnikami interesują. W tych dwóch przypadkach jest taka sytuacja, że mają też inne propozycje i robię wszystko, żeby namówić ich na projekt Korony Kielce – dodał.

    Golański zaznaczył też, że Korona nie bierze już pod uwagę zawodników z polskiego rynku.

    – Opcje polskie, jeżeli chodzi o tę pozycję, to się skończyły i nie ma piłkarzy, którzy by byli w kręgu naszych zainteresowań – wyjaśnił.

    Kielczanie mają za sobą bardzo aktywne okno. Do zespołu dołączyli już Patrik Hellebrand, Kamil Jakubczyk, Ariel Mosór i Norbert Barczak. Teraz klub chce zakończyć budowę kadry ruchem do ataku.

    Jeśli rozmowy zakończą się powodzeniem, Korona pozyska zawodnika dającego trenerowi większą elastyczność. Na razie nie wiadomo jednak, który z dwóch kandydatów zdecyduje się na przenosiny do Kielc.

    Reklama