Młodzi Legioniści patrzą w stronę Lecha Poznań
Lech Poznań od lat buduje opinię klubu, w którym młody piłkarz może realnie myśleć o drodze do pierwszej drużyny. Teraz ten wizerunek może działać także poza Wielkopolską.
Dawid Dobrasz w programie Meczyki.pl przekazał, że kilku młodych zawodników Legii Warszawa miało kontaktować się z Lechem w sprawie ewentualnych przenosin do akademii.
– Ja słyszałem nawet informacje, że kilku młodych piłkarzy Legii odzywa się do Lecha, czy przypadkiem w akademii nie znajdzie się dla nich miejsce – powiedział dziennikarz.
Dobrasz potraktował to jako sygnał szerszego problemu przy Łazienkowskiej.
– To dużo mówi, w jaką stronę to zmierza przede wszystkim – dodał.
Akademia Legii pod presją
W tle są decyzje dotyczące młodych piłkarzy Legii. Jednym z przykładów jest Oliwier Olewiński. Po udanym wypożyczeniu do Pogoni Grodzisk Mazowiecki trafił do rezerw, a Marek Papszun nie zabrał go na obóz przygotowawczy pierwszej drużyny.
Podobne pytania może budzić przypadek Pascala Moziego. 18-latek był uznawany za duży talent, ale po wygaśnięciu kontraktu odszedł z Legii. W pierwszym zespole rozegrał tylko jedno spotkanie.
Dla zawodników z akademii takie historie mogą mieć znaczenie. Młodzi piłkarze patrzą nie tylko na warunki treningowe, ale też na to, czy klub faktycznie daje szansę przejścia do seniorskiej piłki.
Lech w ostatnich latach potrafił pokazać konkretną ścieżkę. Antoni Kozubal po wypożyczeniu do GKS-u Katowice przebił się do pierwszej drużyny. Wojciech Mońka zrobił to bez wypożyczenia i w rundzie wiosennej miał należeć do najlepszych defensorów Ekstraklasy.
Jeśli młodzi piłkarze Legii rzeczywiście sami pytają o możliwość gry w Lechu, nie jest to zwykła transferowa ciekawostka. To także informacja o tym, jak oba kluby są dziś postrzegane przez zawodników szukających miejsca do rozwoju.