Korona Kielce nie daje zgody na transfer Tamara Svetlina
Lech Poznań musi liczyć się z trudnymi negocjacjami w sprawie Tamara Svetlina. Słoweński pomocnik jest jednym z celów mistrza Polski, ale Korona Kielce nie zaakceptowała dotychczasowych warunków.
Według wcześniejszych doniesień Kolejorz zaproponował za zawodnika 1,5 miliona euro płatne w ratach. Dla kieleckiego klubu to za mało, zwłaszcza że Svetlin ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2029 roku i jest jedną z kluczowych postaci zespołu.
Dyrektor sportowy Korony Paweł Golański w rozmowie z portalem wKielcach.info potwierdził, że rozmawiał już z piłkarzem o całej sytuacji.
– Jestem po rozmowie z Tamarem. Wszystkie informacje, które wylały się w ostatnim czasie… mogę uspokoić kibiców, że ruszyliśmy ten temat z samym zawodnikiem – przyznał Paweł Golański.
Lech Poznań musi poprawić propozycję
Svetlin ma być otwarty na transfer do Lecha, bo byłby to dla niego kolejny krok w karierze. Problemem pozostają jednak oczekiwania Korony. Klub z Kielc nie zamierza sprzedawać zawodnika na warunkach, które uznaje za niewystarczające.
– Oferta dla Tamara z Lecha jest czymś normalnym. Za nim bardzo dobry sezon, był niezwykle ważną postacią zespołu. Ta propozycja nie jest na tyle satysfakcjonująca, żebyśmy mu na dzisiaj dali zielone światło – wyjaśnił Paweł Golański.
Korona sprowadziła Svetlina latem poprzedniego roku z NK Celje. Transfer kosztował około miliona euro z bonusami, co było rekordową operacją w historii klubu. Teraz według wcześniejszych informacji kielczanie oczekują kwoty bliższej trzem milionom euro.
Golański podkreślił, że sprawa nie wywołała konfliktu między klubem a zawodnikiem. Korona nadal zakłada, że Słoweniec będzie ważnym elementem drużyny w kolejnym sezonie.
– Powiedziałem mu, że bardzo mocno na niego liczę w kolejnych rozgrywkach. On wszystko rozumie. Oczywiście, powiedział również, że to dla niego szansa do postawienia kolejnego kroku. Rozumie jednak sytuację klubu. Nie ma złej krwi – dodał Paweł Golański.
Svetlin rozegrał dotąd w barwach Korony 36 meczów, strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę. Jeśli Lech chce wrócić do tematu, będzie musiał przedstawić propozycję bliższą oczekiwaniom klubu z Kielc.