Lech Poznań sprzedał Kornela Lismana
Lech Poznań potwierdził transfer definitywny Kornela Lismana do Venezii. Wychowanek mistrzów Polski będzie kontynuował karierę w beniaminku Serie A.
Według wcześniejszych informacji Tomasza Włodarczyka i Dawida Dobrasza z Meczyki.pl kwota transferu wyniosła 2,5 miliona euro. Umowa zawiera również bonusy, dzięki którym Lech może w przyszłości zarobić jeszcze więcej.
To jedna z najgłośniejszych sprzedaży Kolejorza w obecnym oknie transferowym. Klub zdecydował się rozstać z jednym ze swoich najbardziej utalentowanych wychowanków, który teraz spróbuje sił we włoskiej ekstraklasie.
„Wielki błąd” czy „majstersztyk”? Kibice ocenili transfer
Pod oficjalnym komunikatem Lecha szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Część kibiców uważa, że klub świetnie wykorzystał okazję i przeprowadził bardzo korzystną sprzedaż.
„Majstersztyk” – napisał Frankie Brzezinski.
Nie wszyscy podzielają jednak ten entuzjazm. Niektórzy są przekonani, że Lech zbyt szybko pozbył się piłkarza o ogromnym potencjale.
„Wielki błąd. Jeden z największych talentów, które przechodziły przez polskie akademie. Powinniśmy oczekiwać za niego przynajmniej 10 milionów, a tak pewnie oddaliśmy go za ochłapy” – napisał sZabi.
Pojawiły się również bardziej wyważone opinie.
„Jeden z najbardziej niespodziewanych transferów wychodzących z Lecha. Absolutnie nikt nie mógł się go spodziewać. Tak czy inaczej powodzenia, młody” – napisał Kamil Bk.
„Duży potencjał. Rozwinie się w kilku obszarach i na nim dobrze zarobią. Powodzenia” – napisał pan kracy.
„Kornel, pokaż nam wszystkim, że się myliliśmy co do ciebie. Powodzenia” – napisał kalosz134.
„Dzięki za wszystko Kornel. Powodzenia w dalszej karierze i dużo zdrowia” – napisał Jakub Pytko.
Czas pokaże, kto miał rację
Transfer Lismana już teraz można oceniać z dwóch perspektyw. Finansowo Lech zarobił 2,5 miliona euro za młodego zawodnika, a dzięki bonusom kwota może jeszcze wzrosnąć.
Z drugiej strony wielu kibiców zastanawia się, czy klub nie rozstał się z wychowankiem zbyt wcześnie. Odpowiedź na to pytanie przyniosą najbliższe lata i występy Kornela Lismana w Serie A.