Lech Poznań nadal chce pomocnika Korony
Według informacji Łukasza Olkowicza z „Przeglądu Sportowego Onet” Lech Poznań podtrzymuje poważne zainteresowanie Tamarem Svetlinem. Słoweniec występuje w Koronie Kielce i od pewnego czasu znajduje się na liście życzeń mistrza Polski.
Lech w ostatnich dniach dopiął transfer Allahyara Sayyadmanesha. Irańczyk ma wzmocnić ofensywę i może grać na kilku pozycjach. Wcześniej do drużyny dołączył także Mateusz Lis.
To jednak nie zamyka planów Kolejorza. W Poznaniu nadal chcą sprowadzić pomocnika, zwłaszcza że Antoni Kozubal myśli o zagranicznym transferze, a Timothy Ouma wrócił z wypożyczenia do Slavii Praga.
Svetlin pasuje do profilu zawodnika sprawdzonego już w Ekstraklasie. Problemem pozostaje cena. Lech ma być gotów zapłacić 1,3 miliona euro, natomiast Korona oczekuje przynajmniej trzech milionów euro.
Svetlin widzi w tym życiową szansę
Na ten moment rozbieżności między klubami są duże, dlatego transfer nie jest bliski finalizacji. Temat jednak nie wygasł, a sam zawodnik nie ukrywa, że chciałby przenieść się do Poznania.
– To byłaby dla mnie życiowa szansa. Lech zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, co zawsze było moim marzeniem – powiedział Tamar Svetlin.
Słoweniec zwraca uwagę nie tylko na europejskie puchary, ale również na styl gry Lecha. Jego zdaniem piłka proponowana przez Kolejorza pasuje do tego, co zna z wcześniejszego etapu kariery.
– Grają piłkę, która mi odpowiada i w którą w jakiś sposób grałem już w Celje. Mam doświadczenie w Europie, więc myślę, że byłby to idealny krok w mojej karierze – dodał.
Lech ma więc po swojej stronie zainteresowanie zawodnika, ale do porozumienia z Koroną droga nadal jest daleka. Jeśli mistrz Polski chce dopiąć hitowy transfer wewnątrz Ekstraklasy, będzie musiał znacząco zbliżyć się do oczekiwań klubu z Kielc.