Niklas Dorsch na radarze Lecha Poznań
Lech Poznań nie oszczędza na transferach. Łącznie na czterech nowych zawodników wydali prawie 8 milionów euro. Połowa kwoty to wykup Luisa Palmy, a pozostała część to transakcja z udziałem Mateusza Lisa (0,9 mln euro) i Terry’ego Yegbe (3 mln euro). Na zasadzie wolnego transferu dołączył Allahyar Sayyadmanesh. Niebawem może dołączyć kolejny piłkarz, za którego trzeba dużo zapłacić.
Jakiś czas temu z klubem łączono Niklasa Dorscha. To 28-letni pomocnik niemieckiego Heidenheim. Jego klub spadł z Bundesligi, więc niewykluczone, że poszuka nowego zespołu.
Tomasz Urban na kanale Meczyki.pl przekonywał, że Dorsch byłby bardzo dobrym ruchem mistrza polski. Dziennikarz uważa, że nawet jeśli Heidenheim chce 2,5 mln euro, to warto tyle zapłacić.
Dorsch byłby naprawdę bardzo dobrym uzupełnieniem Lecha. To jest piłkarz o profilu szóstki/ósemki z przechyłem na szóstkę. Agresywny, szybki, biega prawie 35 km/h, więc jak na „szóstkę” to znakomita wartość – mówił Urban w Meczykach.
Nie jest zawodnikiem, który będzie dawał liczby, ale uważam, że wniósłby coś fajnego do Lecha. Jeśli faktycznie ma kosztować 2,5 mln euro, bo wiemy, że nie ma klauzuli, to uważam, że są to pieniądze, które warto wyłożyć – dodał.