W Lechii Gdańsk pojawił się temat odejścia jednego z ofensywnych zawodników. Chętny klub złożył już konkretne propozycje, ale na razie sprawa utknęła.

    Torreense chce Bohdana Wjunnyka

    Bohdan Wjunnyk znalazł się na celowniku Torreense. To portugalski klub, który w poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce na drugim poziomie rozgrywkowym, przegrał baraże o awans z Casa Pia, ale zdobył Puchar Portugalii i zagra w Lidze Europy.

    Reklama

    Dla zawodnika Lechii Gdańsk taki kierunek jest atrakcyjny. Według Karoliny Jaskulskiej Ukrainiec chce odejść z klubu, ale na razie nie ma zgody Paolo Urfera.

    „Piłkarz chce odejść, ale na razie nie ma zgody od Paolo na transfer” – napisała Karolina Jaskulska na platformie X.

    Sprawa nie jest luźnym sondowaniem. Torreense miało już wykonać konkretne ruchy. Agent Wjunnyka potwierdził, że Portugalczycy złożyli dwie oficjalne propozycje.

    – Tak, to prawda. Torreense wysłało dwie oficjalne oferty i skontaktowało się ze mną – przekazał przedstawiciel piłkarza.

    Lechia Gdańsk ma mocną kartę w rozmowach

    Lechia nie musi podejmować pochopnej decyzji. Kontrakt Wjunnyka obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, więc klub z Gdańska ma kontrolę nad sytuacją.

    Sportowo sprawa jest jednak delikatna. W zespole są piłkarze, którzy nie chcą kontynuować kariery na poziomie pierwszej ligi. Wjunnyk ma być jednym z nich.

    W poprzednim sezonie Ukrainiec strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę. Łącznie w barwach Lechii wystąpił 61 razy, zdobył dziesięć bramek i dołożył pięć ostatnich podań.

    Na ten moment transfer nie jest przesądzony. Chętny klub jest, piłkarz chce odejść, ale najważniejsza decyzja pozostaje po stronie Lechii.

    Reklama