Kacper Urbański odszedł z Legii Warszawa do Górnika Zabrze. Po tym ruchu Dawid Dobrasz wskazał, dlaczego pobyt pomocnika przy Łazienkowskiej zakończył się niepowodzeniem.

    Kacper Urbański odszedł z Legii Warszawa

    Kacper Urbański nie będzie już piłkarzem Legii Warszawa. Pomocnik po nieudanym okresie w stołecznym klubie przeniósł się do Górnika Zabrze.

    Reklama

    Dawid Dobrasz na kanale Meczyki.pl zwrócił uwagę, że sam moment, w którym Urbański trafił do Legii, nie pomagał zawodnikowi. Klub był pod dużą presją, a wokół drużyny narastało wiele negatywnych opinii.

    – Legia jest strasznie zakopana. To, co się wokół Legii dzieje i co się o Legii mówi, na pewno nie pomaga. Tym bardziej, jeśli jesteś w takim momencie kariery, w którym sam nie potrafisz jeszcze od siebie wykrzesać tyle, ile byś chciał – powiedział Dawid Dobrasz.

    Trenerzy nie widzieli dla niego miejsca

    Urbański nie przekonał do siebie kolejnych szkoleniowców Legii. Dobrasz przypomniał, że zawodnika nie widzieli w swoich planach ani Edi Iordănescu, ani Marek Papszun.

    – Z jednej strony Iordănescu go nie chciał, Papszun też go nie chciał. Ale jednak Edi Iordănescu to jest człowiek, który coś w piłce widział i z kimś pracował. Jeżeli oni sprowadzają mu Urbańskiego, a on mówi, że go nie chce, to też coś znaczy – dodał.

    Transfer do Górnika ma być dla Urbańskiego szansą na restart. W Legii nie zdołał odbudować pozycji, a teraz będzie próbował udowodnić swoją wartość w innym środowisku.

    Reklama