Legia Warszawa musi ściągnąć środkowego pomocnika
Legia Warszawa skupia się już na nadchodzącym sezonie, zostawiając za sobą to, co działo się w ostatnich dziesięciu miesiącach. Latem na Łazienkowskiej doszło do sporych przetasowań w kadrze pierwszego zespołu. Drużyna została odchudzona, wielu zawodników odeszło, a sfinalizowano tylko cztery transfery.
Brak awansu do europejskich pucharów mocno utrudnił sytuację na rynku transferowym. Wojskowi musieli skupić się na darmowych transferach, ściągając w ten sposób m.in. Ivo Brkicia, Zorana Arsenicia czy Łukasza Zjawińskiego.
W ostatnich dniach Legia mocno zaskoczyła. Klub postanowił usiąść do rozmów z Kacprem Urbańskim i negocjować rozwiązanie kontraktu. Zawodnik dogadał się z zarządem i stał się wolnym zawodnikiem na zasadzie obustronnego rozwiązania umowy. Wcześniej odszedł również Juergen Elitim.
Od razu rzuca się w oczy fakt, że Legii brakuje środkowego pomocnika. Widzą to kibice i eksperci. Fredi Bobić musi jak najszybciej wziąć się do pracy, aby Marek Papszun dostał klasowego piłkarza o profilu rozgrywającego. Obecnie ma do swojej dyspozycji Damiana Szymańskiego, Bartosza Kapustkę i Wojciecha Urbańskiego. Brak głębi składu jest mocno widoczny i w przypadku kontuzji będzie dużym utrudnieniem.