Noah Weißhaupt nie spełnił oczekiwań w Legii Warszawa i zimą opuścił klub. Jak się okazuje, jego kolejny przystanek również nie przyniósł przełomu.

    Nieudana odbudowa po odejściu z Legii

    Legia Warszawa wiązała spore nadzieje z wypożyczeniem Noaha Weißhaupta ze SC Freiburg. Skrzydłowy miał wnieść jakość do ofensywy, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Niemiec rozegrał zaledwie dziesięć spotkań i zanotował jedną asystę, co sprawiło, że zimą jego pobyt przy Łazienkowskiej został skrócony. Marek Papszun nie widział go w swojej drużynie.

    Reklama

    24-latek przeniósł się następnie do Hannoveru 96, gdzie liczył na odbudowę formy. Początek był obiecujący, ponieważ pojawił się na boisku w kilku meczach 2. Bundesligi. Sytuacja szybko jednak się zmieniła. Według doniesień mopo.de zawodnik popadł w konflikt z trenerem Christianem Titzem i od końca lutego nie otrzymuje szans na grę.

    „Noah Weißhaupt ma sezon do zapomnienia. Nawet w Dolnej Saksonii nie może się przebić, mimo że początkowo wszystko wyglądało obiecująco” – czytamy na łamach mopo.de.

    W efekcie Hannover nie zamierza skorzystać z opcji wykupu, a piłkarz wróci do Freiburga. Wszystko wskazuje na to, że latem ponownie będzie zmuszony szukać nowego klubu, bo także w macierzystym zespole trudno będzie mu liczyć na regularne występy.

    Reklama