Legia Warszawa musi ciąć koszty
Legia Warszawa tego lata rozwiązuje kontrakty z zawodnikami i stara się odciążyć budżet płacowy. Według Marcina Szymczyka z Legia.net nie jest to przypadek, lecz efekt wcześniejszych założeń finansowych klubu.
Dziennikarz na kanale Meczyki.pl wyjaśnił, że budżet został skonstruowany z myślą o regularnych występach w europejskich pucharach.
– Budżet był zaplanowany w taki sposób, że Legia miała co najmniej dojść w Lidze Konferencji do etapu, który osiągnęła rok wcześniej, czyli do 1/8 finału. Tego jednak zabrakło – powiedział Marcin Szymczyk.
Nie tylko puchary miały znaczenie
Jak podkreślił, problemy narastały z każdym kolejnym niepowodzeniem.
– Później doszło szybkie odpadnięcie z Pucharu Polski. Na koniec zabrakło też awansu do europejskich pucharów. O wszystkim przesądził gol Wędrychowskiego dla GKS-u. W efekcie w budżecie powstała spora dziura – stwierdził.
Zdaniem Szymczyka klub został zmuszony do ograniczenia kosztów, ponieważ kadra była budowana z myślą o znacznie większej liczbie spotkań.
Dlatego Legia rozstaje się z piłkarzami
Ekspert uważa, że obecna strategia władz klubu jest konsekwencją zbyt wysokich wydatków na wynagrodzenia.
– Trzeba było obniżyć budżet płacowy, bo był bardzo wysoki. Kadrę uznano za zdecydowanie zbyt szeroką jak na grę tylko na krajowym podwórku. Dlatego klub chce schodzić przede wszystkim z kontraktów zawodników, którzy zarabiają najwięcej – wyjaśnił.
W tym kontekście wymienił między innymi Jeana-Pierre’a Nsame oraz Kacpra Urbańskiego. Dodał również, że gdyby nie problemy zdrowotne Rubena Vinagre i ograniczona liczba występów Rubena Recy, niewykluczone byłyby kolejne odejścia. Ostatecznie z klubem pożegnał się natomiast Patryk Kun, któremu wygasł kontrakt.