Legia mogła już liczyć pieniądze
Sergio Barcia spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Las Palmas i szybko stał się ważnym ogniwem hiszpańskiego zespołu. Regularne występy oraz dobra forma sprawiły, że media od miesięcy informowały o planowanym wykupie defensora.
W pewnym momencie wydawało się wręcz, że cała operacja jest formalnością. Las Palmas miało zagwarantowaną opcję wykupu zawodnika za 1,5 miliona euro, a kolejne doniesienia sugerowały, że klub zamierza z niej skorzystać.
Dla Legii byłby to udany biznes. Stołeczny klub nie tylko pozbyłby się piłkarza spoza planów, ale również zasilił budżet znaczącą kwotą.
Nagły zwrot akcji w Hiszpanii
Tymczasem najnowsze informacje z Hiszpanii wskazują na niespodziewaną zmianę decyzji. Według portalu laprovincia.es Las Palmas nie zamierza finalizować transferu.
Powodem mają być planowane zmiany kadrowe po nieudanej walce o awans do LaLigi. Klub analizuje wydatki i szuka oszczędności, a jednym z efektów ma być rezygnacja z wykupu kilku zawodników.
W tej grupie znalazł się również Barcia, mimo że wcześniej jego pozostanie wydawało się bardzo prawdopodobne.
To jeszcze nie koniec tematu
Choć dla Legii oznacza to nieprzyjemną niespodziankę, sytuacja nie musi być całkowicie stracona. Obrońca pozostawił po sobie dobre wrażenie na hiszpańskich boiskach i nadal wzbudza zainteresowanie innych klubów.
W mediach pojawiały się już informacje o zainteresowaniu ze strony Celty Vigo. Na razie nie ma jednak sygnałów, by temat wszedł w zaawansowaną fazę.
Jeśli nie pojawi się nowy chętny, Barcia po zakończeniu wypożyczenia wróci do Legii Warszawa. Wówczas przy Łazienkowskiej trzeba będzie zdecydować, czy dać mu kolejną szansę, czy ponownie szukać rozwiązania na rynku transferowym.