Jean-Pierre Nsame miał konkretny plan wobec Legii Warszawa
Choć Jean-Pierre Nsame ostatecznie trafił do Pogoni Szczecin, jego priorytetem było pozostanie w Legii Warszawa. Kameruńczyk mógł liczyć na wsparcie Marka Papszuna, który chciał mieć go do dyspozycji w nowym sezonie.
Przez dłuższy czas wydawało się, że strony dojdą do porozumienia. Legia uzależniała jednak przedstawienie ostatecznej propozycji od sprzedaży jednego z ofensywnych zawodników. Ponieważ do tego nie doszło, 33-latek stracił cierpliwość i zdecydował się przyjąć ofertę Pogoni.
Na przestrzeni minionego sezonu napastnik rozegrał 18 spotkań, w których zdobył dziesięć bramek i zanotował asystę. Na jego dorobek wpłynęły jednak problemy zdrowotne, które wykluczyły go z gry na dłuższy czas.
Mateusz Borek zdradził finansowe oczekiwania napastnika
Kulisy negocjacji ujawnił Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego. Dziennikarz przyznał, że Kameruńczyk oczekiwał od Legii określonych warunków finansowych.
– Nsame miał określone wymagania. Według moich informacji chciał zarabiać na poziomie 35 tys. euro miesięcznie. Nie zapłaciłbym zawodnikowi z tyloma urazami pieniędzy gwarantowanych. Gdybym był dyrektorem sportowym, dałbym mu nawet 40 tys., ale 20 tys. gwarantowane i na przykład cztery razy pięć za każdy mecz, który zagra – powiedział Borek.
Zdaniem dziennikarza przy takiej historii zdrowotnej bardziej odpowiedni byłby kontrakt oparty na liczbie występów. Legia ostatecznie nie zdecydowała się spełnić oczekiwań zawodnika, a ten kontynuuje karierę w Pogoni Szczecin.