Sytuacja na prawej obronie Liverpoolu budzi pytania, a pobyt byłej gwiazdy klubu w Hiszpanii nie układa się najlepiej. Coraz głośniej mówi się więc o możliwym powrocie.

    Liverpool i Trent Alexander-Arnold znów w jednym temacie

    Liverpool powinien być otwarty na ponowne sprowadzenie Trenta Alexandra-Arnolda. Taką opinię przedstawiła Angelina Kelly w talkSPORT, wskazując, że klub z Anfield przynajmniej powinien sprawdzić, czy taki scenariusz jest możliwy.

    Reklama

    27-letni prawy obrońca odszedł do Realu Madryt zeszłego lata po tym, jak nie podpisał nowej umowy z Liverpoolem. Ten ruch pogorszył jego relacje z częścią kibiców, a niektórzy fani wygwizdali byłego piłkarza The Reds.

    Na razie jego pobyt w Hiszpanii nie układa się jednak najlepiej. W poprzednim sezonie Alexander-Arnold wyszedł w podstawowym składzie Realu Madryt tylko w 14 meczach LaLiga. Po raz pierwszy od swojego debiutanckiego seniorskiego sezonu 2016/17 nie strzelił też gola w żadnych rozgrywkach.

    Kelly zwróciła uwagę, że Liverpool ma własne problemy na prawej stronie defensywy. Jej zdaniem Jeremie Frimpong w poprzednim sezonie nie wyglądał najlepiej i lepiej czuje się wyżej, a Conor Bradley zmagał się z urazami. Dlatego według niej klub powinien rozważyć temat powrotu wychowanka.

    Dodatkowym argumentem ma być sytuacja w Realu Madryt, który sprowadził jeszcze jednego prawego obrońcę, Denzela Dumfriesa. Alexander-Arnold rozegrał dotąd 354 mecze w barwach Liverpoolu. Tego lata klub pozyskał już dwóch piłkarzy do pierwszego zespołu: francuskiego obrońcę U-21 Jeremie Jacqueta z Rennes oraz hiszpańskiego napastnika Victora Munoza z Osasuny.

    Reklama