Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że ten transfer jest poza zasięgiem Liverpoolu. Teraz pojawił się nowy zwrot, który może ponownie otworzyć rozmowy.

    Liverpool i PSG znów w grze o Yan Diomande

    Liverpool dostał niespodziewany sygnał, że może jeszcze wrócić do walki o Yana Diomande z RB Lipsk. W ostatnich tygodniach wydawało się, że przewagę ma PSG, bo zawodnik miał wybrać mistrza Francji zamiast przenosin na Anfield.

    Reklama

    Sytuacja nie jest jednak zamknięta. PSG nadal nie złożyło oficjalnej oferty do RB Lipsk, a to wywołało frustrację w otoczeniu piłkarza. Jak poinformowano w serwisie CaughtOffside, przedstawiciele Diomande zażądali pilnego spotkania z działaczami paryskiego klubu, by wyjaśnić opóźnienie i dowiedzieć się, czy transfer nadal jest realny.

    To ważny moment, bo samo uzgodnienie warunków indywidualnych nie zamyka sprawy. RB Lipsk pozostaje w mocnej pozycji negocjacyjnej, ponieważ skrzydłowy ma długoterminowy kontrakt, a klub wysoko go wycenia.

    RB Lipsk czeka, Liverpool może wykorzystać okazję

    Według wcześniejszych informacji Liverpool uczynił Diomande swoim głównym celem do wzmocnienia ataku i złożył ofertę w wysokości 100 milionów euro, ale została ona odrzucona przez RB Lipsk. Angielski klub miał też zaproponować zawodnikowi mocne warunki kontraktowe i był gotowy wrócić z lepszą propozycją.

    Na dziś PSG wciąż pozostaje z przodu, ale sprawa nie wygląda już tak jednoznacznie jak kilka tygodni temu. Jeśli paryżanie dalej będą zwlekać z konkretnym ruchem, Liverpool może dostać drugą szansę na transfer skrzydłowego, który wcześniej odrzucił kierunek z Anfield.

    Reklama