Manchester City zamknął letnie okno z rekordowymi wydatkami i nowym układem środka pola. Mimo szerokiej kadry w zespole pozostała jedna wyraźna niewiadoma.

    Manchester City całkowicie przebudował środek pola

    Manchester City zakończył letnią przebudowę składu z wydatkami sięgającymi 458 mln funtów, co ma być nowym rekordem Premier League w jednym letnim oknie. Nowy trener Enzo Maresca otrzymał pełne wsparcie od dyrektora sportowego Hugo Viany i już w swoim pierwszym oknie przeprowadził głębokie zmiany w kadrze.

    Reklama

    Najwięcej kosztowali nowi pomocnicy. Enzo Fernandez trafił do klubu za 125 mln funtów, Elliot Anderson za 116 mln, a 18-letni Ayyoub Bouaddi za 86 mln. To właśnie ta trójka stanowiła główną część letnich wzmocnień. Jednocześnie z klubu odeszli Bernardo Silva, Rodri, Tijjani Reijnders i Nico Gonzalez, więc środek pola został całkowicie przemodelowany.

    Od początku roku Manchester City wydał łącznie 542 mln funtów na nowych piłkarzy, ale odzyskał też 334 mln ze sprzedaży. W tym gronie znalazły się między innymi transfery Savinho za 75 mln funtów, Rodriego za 65 mln i Reijndersa za 52 mln. Bilans netto w 2026 roku wynosi więc 208 mln funtów, a dodatkowo ma go zwiększyć obowiązek wykupu Omara Marmousha przez Tottenham po zakończeniu jego wypożyczenia za 60 mln funtów.

    Erling Haaland pozostaje bez naturalnego zmiennika

    Mimo ogromnych inwestycji pojawia się pytanie o obsadę pozycji napastnika. Haaland jest obecnie jedynym środkowym napastnikiem pierwszego zespołu. W poprzednim sezonie został królem strzelców Premier League z dorobkiem 27 goli, a nowe rozgrywki rozpoczął od dwóch bramek w dwóch meczach.

    Manchester City nie zastąpił bezpośrednio Marmousha, który odszedł do Tottenhamu, a Divin Mubama został wypożyczony do Southampton. Według BBC klub uważa, że ma wystarczającą elastyczność w ofensywie, bo na pozycji numer dziewięć mogą zagrać także Antoine Semenyo i pozyskany w ostatnim dniu okna Ndiaye. Problem w tym, że spośród ofensywnych opcji tylko Semenyo regularnie dobijał w ostatnich sezonach do dwucyfrowej liczby goli w Premier League. To może mieć znaczenie, jeśli Haaland będzie musiał odpocząć albo dozna urazu.

    Czytaj także

    Reklama