Motor Lublin przygotowuje się do letniego okna transferowego. Jak przyznał szef skautingu Piotr Sadowski w programie „Motor Show”, klub chce stawiać na młodych zawodników.

    Motor Lublin stawia na młodych zawodników

    Motor Lublin już rozpoczął przygotowania do letniego okna transferowego. Klub z Lubelszczyzny chce działać według jasno określonej strategii, która zakłada inwestowanie w młodych piłkarzy.

    Reklama

    W zimowym oknie Motor był bardzo spokojny na rynku transferowym. Przez długi czas był nawet jedynym klubem Ekstraklasy, który nie przeprowadził żadnego wzmocnienia.

    Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie lutego. Wówczas do drużyny dołączył Thomas Santos z IFK Göteborg. Duński piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia umowy.

    Klub chce rozwijać piłkarzy z potencjałem sprzedażowym

    Przy tym transferze ważną rolę odegrał Piotr Sadowski, który w styczniu został szefem skautingu Motoru. W przeszłości pracował między innymi w strukturach Manchesteru United.

    W rozmowie w programie „Motor Show” wyjaśnił, jaką strategię transferową przyjął klub.

    – Mam taką wizję i to jest też wizja, którą przedstawił mi prezes Jakubas. Chcemy szukać zawodników relatywnie młodych, najlepiej do 24 roku życia. Nie jest to kryterium żelazne, ale ważne – powiedział.

    – Thomas Santos jest trochę starszym zawodnikiem, ale generalnie ta młodość jest istotna. Chcemy poszukiwać zawodników z wartością odsprzedażową i rozwijać ich – dodał.

    Motor Lublin liczy, że nowy dział skautingu pomoże klubowi skuteczniej działać na rynku transferowym. Władze chcą sprowadzać piłkarzy, którzy będą mogli się rozwijać w Ekstraklasie, a w przyszłości przynieść klubowi zysk.

    Na dziesięć kolejek przed końcem sezonu zespół zajmuje trzynaste miejsce w tabeli Ekstraklasy. W najbliższym meczu drużyna trenera Mateusza Stolarskiego zmierzy się na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.

    Reklama