Motor sprowadził Makana Aiko
Motor Lublin potwierdził transfer Makana Aiko. Francuski skrzydłowy trafił do klubu jako wolny zawodnik i podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku. W umowie znalazła się też opcja przedłużenia o kolejny sezon.
To ruch do ofensywy, której Motor wyraźnie szuka nowych impulsów. Aiko może grać na lewym skrzydle oraz za napastnikiem. Jego największe atuty to szybkość, dynamika i gra jeden na jednego.
Francuz był w ostatnim czasie łączony również z Wisłą Kraków, ale ostatecznie wybrał Lublin. Poprzednio występował w CD Tondela. W Portugalii rozegrał 18 meczów, strzelił jednego gola i zanotował dwie asysty.
Motor ma więc kolejnego zawodnika do przedniej formacji, ale na tym temat ofensywnych wzmocnień wcale nie musi się kończyć.
Misiura chciałby pracować z Luquinhasem
Mariusz Misiura w rozmowie z TVP Lublin odniósł się do Luquinhasa. Brazylijczyk pozostaje piłkarzem Radomiaka Radom, ale trener Motoru nie ukrywa, że bardzo ceni tego zawodnika.
– Śledząc moje wypowiedzi od lat, Luquinhas jest to taki zawodnik, do którego mam ogromną sympatię od pierwszego sezonu, kiedy jest w Polsce. Świetną relację mam z Luquinhasem i kibicuję mu, żeby grał jak najlepiej. Życzę sobie, żeby w którymś momencie naszej przygody z piłką nasze drogi się połączyły, a nie tak jak tylko do tej pory, że jesteśmy za każdym razem przeciwnikami – powiedział Misiura.
To jasny sygnał, że trener widziałby Brazylijczyka w swojej drużynie. Nie oznacza to jednak, że transfer jest blisko finalizacji. Luquinhas ma kontrakt z Radomiakiem do 30 czerwca 2027 roku, więc ewentualny ruch wymagałby porozumienia między klubami.
Sam Misiura też zaznaczył, że sympatia i chęci nie wystarczą.
– Czas zweryfikuje wszystko. Wierzę, że Luquinhas i ja chcielibyśmy, żeby tak było, ale to tak naprawdę nie wszystko zależy od trenera czy zawodnika, więc zobaczymy – dodał.
Motor realizuje więc konkretne ruchy, czego przykładem jest Aiko, ale jednocześnie obserwuje większe okazje. Luquinhas byłby transferem głośnym, jednak na dziś to temat zależny od rozmów, pieniędzy i stanowiska Radomiaka.