Marek Papszun wskazał Zorana Arsenicia Legii Warszawa
Zoran Arsenić ma po sezonie odejść z Rakowa Częstochowa. Jego umowa wygasa, a klub z Częstochowy nie przedłuży kontraktu ze środkowym obrońcą.
Dla Legii oznacza to możliwość sprowadzenia zawodnika bez płacenia kwoty odstępnego. Transfer Chorwata jest już blisko realizacji.
Na kanale Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk ujawnił, że ten ruch nie jest przypadkowy. Marek Papszun miał myśleć o Arseniciu już wtedy, gdy jego praca przy Łazienkowskiej była przesądzona.
– Jeszcze w starym roku, kiedy już był przyklepany jako trener Legii, to był pierwszy sygnał, jaki dostałem. Arsenić leczył wtedy jeszcze poważną kontuzję, ale był sygnał, że to może być właśnie on i to się zaczyna materializować – powiedział dziennikarz.
Legia Warszawa dopina transfer obrońcy Rakowa Częstochowa
Papszun dobrze zna Arsenicia z Rakowa. Obaj współpracowali w Częstochowie przez długi czas, a jednym z efektów tej pracy było mistrzostwo Polski.
Obecny sezon nie był dla 31-latka łatwy. Z powodu problemów zdrowotnych, które pojawiły się we wrześniu, rozegrał tylko osiemnaście meczów.
Jeżeli transfer dojdzie do skutku, Arsenić zostanie zawodnikiem czwartego polskiego klubu w swojej karierze. Wcześniej grał także w Wiśle Kraków i Jagiellonii Białystok.




