Ivi Lopez powiedział wprost. Raków wie, czego chce piłkarz
Raków Częstochowa w czwartek powalczy z Fiorentiną o historyczny awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Po pierwszym meczu muszą odrobić jedną bramkę różnicy, ponieważ przegrali (1:2).
Pomóc w pokonaniu Violi ma Ivi Lopez, a więc jedna z gwiazd i długoletni piłkarz Medalików. Hiszpan jest związany z klubem od września 2020 roku. Razem z nimi świętował m.in. mistrzostwo Polski. Łącznie w barwach drużyny spod Jasnej Góry rozegrał 163 mecze, w których zdobył 62 gole i zaliczył 38 asyst.
Jego kontrakt zbliża się wielkimi krokami do końca. Umowa obowiązuje tylko do końca sezonu. Ivi Lopez w rozmowie z serwisem Goal.pl ujawnił, że na razie Raków nie podjął tematu. On sam liczy na to, że przedłuży kontrakt i pozostanie w Częstochowie jeszcze przez jakiś czas.
„Co dalej? Nie wiem, w tym momencie nic się nie dzieje. Natomiast moje stanowisko jest jasne: chciałbym zostać. Bo tak jak mówiłem wyżej, bardzo dobrze się tu czuję” – powiedział Ivi Lopez dla Goal.pl.
„Gram tu już szósty sezon. Ok, trochę czasu zabrały mi kontuzje, ale jestem tu już bardzo długo. Zżyłem się z klubem, jestem tu szczęśliwy. Te 50 bramek w Ekstraklasie wygląda całkiem okazale. Oby doszły kolejne” – dodał.




