To najdroższy piłkarz w historii Realu Madryt, ale na pierwszy występ trzeba jeszcze poczekać. Skrzydłowy zabrał głos po transferze i jasno wyjaśnił swój wybór.

    Yan Diomande i Real Madryt po rekordowym transferze

    Yan Diomande został najdroższym piłkarzem w historii Realu Madryt. Klub zapłacił za niego 140 milionów euro, a ściągnięcie skrzydłowego ma wzmocnić prawą stronę ataku, gdzie od dłuższego czasu brakowało naturalnej opcji.

    Reklama

    Debiut zawodnika nie nastąpi jeszcze w najbliższym meczu kontrolnym. Diomande nie znalazł się w kadrze na przedostatni sparing przed sezonem z powodu braków w przygotowaniu meczowym. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy raz zagra w weekend, podczas ostatniego spotkania towarzyskiego przed startem rozgrywek.

    Nowy piłkarz Realu Madryt w rozmowie z klubową telewizją, cytowanej przez Madrid Universal, przyznał, że transfer do tego klubu był spełnieniem marzeń. Podkreślił, że jako dziecko chciał grać w największych zespołach świata, a teraz chce dać rodzinie powód do dumy i pomóc drużynie w kolejnych sukcesach.

    Diomande podziękował także Jose Mourinho, który miał duży udział w doprowadzeniu transferu do końca. Zawodnik zaznaczył, że wcześniej rozmawiał z trenerem i to między innymi dzięki niemu trafił do Madrytu. Dodał też, że możliwość dzielenia szatni z piłkarzami, których wcześniej oglądał tylko w telewizji, jest dla niego czymś wyjątkowym.

    Na koniec skrzydłowy wyjaśnił, dlaczego wybrał Real Madryt, choć wcześniej miał uzgodnioną umowę z PSG. Odpowiedział krótko: to najlepszy klub na świecie, a kiedy dzwoni Madryt, nie da się odmówić. Zapowiedział też, że chce pomóc zespołowi wygrać wszystko.

    Czytaj także

    Reklama