W Madrycie mają powody do optymizmu. Piłkarz sprowadzony latem za około 60 mln euro bardzo dobrze wszedł w turniej i już należy do najlepszych na swojej pozycji.

    Real Madryt i Marc Cucurella

    Real Madryt wydał tego lata około 60 mln euro na Marca Cucurellę, sprowadzając go z Chelsea. To jak dotąd największy zakup klubu w letnim oknie. Hiszpan trafił na Santiago Bernabeu mimo swojej przeszłości w Barcelonie.

    Reklama

    Według MARCA ten ruch od początku mocno wspierał Jose Mourinho, który chciał podnieść jakość na lewej obronie. Na razie wszystko wskazuje na to, że decyzja szybko się broni, bo Cucurella bardzo dobrze prezentuje się na mistrzostwach świata.

    Obrońca należy do najlepszych zawodników reprezentacji Hiszpanii na tym turnieju. Jest ważnym elementem gry ofensywnej zespołu i regularnie daje drużynie jakość po lewej stronie boiska.

    Hiszpania i mundial

    Cucurella przebiegł najwięcej ze wszystkich hiszpańskich piłkarzy w czterech meczach mundialu. Zanotował 42 922 metry, co daje średnio 10 730,5 metra na spotkanie. W całym turnieju daje mu to 25. miejsce wśród wszystkich zawodników.

    Ma też najwięcej sprintów w kadrze Hiszpanii – aż 174. Do tego dołożył już dwie asysty, a kilka razy był blisko gola. W meczu z Arabią Saudyjską po jego rajdzie padła bramka zaliczona jako samobójcza, a w spotkaniu z Austrią nie uznano jego trafienia z powodu faulu na bramkarzu.

    Dla Realu to bardzo dobry sygnał przed sezonem. Cucurella pokazuje intensywność, pewność w rozegraniu i regularność, której oczekuje Mourinho. W klubie może być traktowany jako wyraźne wzmocnienie względem obecnych opcji na lewej obronie, czyli Frana Garcii i Alvaro Carrerasa.

    Reklama