Real Madryt po rekordowym transferze
Real Madryt sfinalizował transfer Yana Diomande z RB Lipsk. 19-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej kosztował 125 mln euro przed ewentualnymi bonusami i został najdroższym nabytkiem w historii klubu.
Kariera skrzydłowego nabrała tempa w krótkim czasie. Diomande przebił się do seniorskiej piłki w Leganes, a później trafił do Lipska. To właśnie występy w Niemczech sprawiły, że stał się jednym z najbardziej pożądanych młodych ofensywnych graczy w Europie.
Teraz o jego możliwościach opowiedział Borja Jimenez, który pracował z zawodnikiem w Leganes. Jak podaje Mundo Deportivo za COPE, były trener uważa, że kibice Realu Madryt jeszcze nie widzieli pełni talentu nowego piłkarza.
Jimenez podkreślił, że Diomande może zaskoczyć wielu ludzi odwagą w grze. Zwrócił też uwagę na jego obunożność. Według szkoleniowca, gdy piłkarz prowadzi piłkę, trudno ocenić, czy lepsza jest jego prawa, czy lewa noga.
Były trener Leganes wskazał również na pionowy styl gry, skuteczność w pojedynkach jeden na jednego i umiejętność zatrzymania akcji przed zwodem. Przywołał też wspomnienie z jednego z pierwszych treningów zawodnika w rezerwach Leganes. Już po 15–20 minutach sztab miał zobaczyć na tyle dużo, że trudno było zrozumieć, dlaczego taki piłkarz w ogóle grał jeszcze na tym poziomie.