Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy i planuje kilka wzmocnień, ale budowa kadry nie będzie prosta. Mateusz Borek wskazał obszar, w którym beniaminek może mieć trudniej od części rywali.

    Mateusz Borek wskazał problem Wisły Kraków

    Wisła Kraków po czterech latach wróciła do Ekstraklasy. Klub pracuje nad wzmocnieniami, ale według Mateusza Borka przy Reymonta muszą działać ostrożnie ze względu na finanse.

    Reklama

    Dziennikarz w programie „Moc Futbolu” zwrócił uwagę, że wiele klubów Ekstraklasy zrobiło w ostatnim czasie duży krok do przodu pod względem możliwości transferowych. W tym kontekście wymienił między innymi Koronę Kielce, którą stać już na ruchy za około milion euro.

    Wisła szuka innych rozwiązań. Jednym z tematów jest Marcel Łubik, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Górniku Zabrze. Borek tłumaczył, że w przypadku bramkarza Augsburga istotny może być model wypożyczenia.

    – Wisła poszła do przodu we wszelakich aspektach, ale moim zdaniem trochę brakuje jej pieniędzy. Prezes Królewski widzi, ile klubów poszło do przodu finansowo. Dziś nawet Koronę stać na transfery na poziomie miliona euro – powiedział Mateusz Borek.

    Wisła Kraków potrzebuje kilku wzmocnień

    Zdaniem Borka Biała Gwiazda nie może ograniczyć się do jednego ruchu. Po awansie do Ekstraklasy potrzebuje szerszej kadry i zawodników gotowych do gry na wyższym poziomie.

    – Wisła potrzebuje bramkarza, ale potrzebuje też 5-6 piłkarzy na poziomie Ekstraklasy, żeby spokojnie grać o środek tabeli – ocenił Mateusz Borek.

    Wątek Łubika nie jest przypadkowy. Górnik Zabrze zakończył rozmowy z Augsburgiem, bo nie chciał jedynie ogrywać zawodnika bez korzyści dla siebie. Wisła może podejść do tego tematu inaczej, jeśli uzna, że najważniejsze jest szybkie wzmocnienie obsady bramki.

    Borek zaznaczył też, że w Krakowie aspiracje mogą szybko wzrosnąć. Po stabilizacji w Ekstraklasie klub będzie zapewne patrzył wyżej niż tylko na utrzymanie.

    Borek chwali Jarosława Królewskiego

    Choć dziennikarz wskazał ograniczenia finansowe Wisły, pozytywnie ocenił pracę Jarosława Królewskiego. Szczególnie podkreślił sposób komunikacji właściciela klubu z kibicami.

    – Chciałbym, żeby każdy prezes w Polsce miał taką otwartość komunikatu jak Jarosław Królewski. Moim zdaniem wprowadził komunikację z kibicem na zupełnie inny poziom – stwierdził Mateusz Borek.

    Według Borka w Wiśle widać również zmiany organizacyjne i infrastrukturalne. Wspomniał między innymi o działaniach wokół stadionu, restauracjach, murawie oraz współpracy z Szachtarem.

    Wisła ma więc przed sobą intensywne tygodnie. Klub wrócił do ligi, ale teraz musi zbudować kadrę, która pozwoli uniknąć nerwowej walki o utrzymanie.

    Reklama