Wisła Kraków ogłosiła dwa transfery przed sezonem 2026/2027. Do zespołu dołączyli Maxence Maisonneuve i Marcel Łubik, ale kibice jasno wskazują, czego nadal brakuje.

    Wisła Kraków ma dwóch nowych zawodników

    Wisła Kraków potwierdziła dwa ruchy kadrowe. Nowym zawodnikiem klubu został Maxence Maisonneuve. Francuski obrońca podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku. Umowa zawiera też opcję przedłużenia o kolejny sezon.

    Reklama

    Do zespołu trafił również Marcel Łubik. 22-letni bramkarz został wypożyczony z FC Augsburg. W Krakowie ma występować w sezonie 2026/2027.

    Klub pokazał także numery nowych piłkarzy. Maisonneuve otrzymał trzynastkę, a Łubik będzie grał z jedynką. Sama prezentacja nie zamknęła jednak dyskusji wokół kadry. W komentarzach kibice szybko zaczęli pytać o następne ruchy.

    Najczęściej powtarza się temat ofensywy i środka pola. Jeden z kibiców napisał wprost: „Czekamy na napastnika i pomocnika”. Inni wskazywali, że przydałby się także zawodnik uniwersalny do gry z przodu albo pomocnik o profilu defensywnym, który może być opcją również na środku obrony.

    Kibice Wisły Kraków czekają na kolejne transfery

    Dwa ogłoszone transfery zostały przyjęte jako początek pracy, a nie jej koniec. W komentarzach pojawiły się pytania o następnych zawodników oraz o to, czy klub planuje dalsze wzmocnienia. Jeden z wpisów brzmiał: „To koniec „wzmocnień”?”.

    Część kibiców uważa, że obecna liczba transferów to za mało, aby spokojnie myśleć o utrzymaniu. Pojawił się też głos, że dwa ruchy wyglądają jakościowo, ale nie wystarczą, jeśli Wisła ma uniknąć szybkiego powrotu na niższy poziom rozgrywkowy.

    Nie wszyscy podzielają niepokój. W odpowiedziach przypomniano, że okno transferowe otwiera się 1 lipca i potrwa dwa miesiące. Jeden z komentujących zwrócił uwagę, że prezes Jarosław Królewski zapowiedział minimum sześć transferów.

    Reklama