Jarosław Krolewski odniósł się do medialnych spekulacji wokół przyszłości Wisły Kraków. Prezes klubu jasno zabrał głos w sprawie zmian właścicielskich i swojej roli.

    Wisła Kraków bez planu zmiany na szczycie

    W ostatnich dniach wokół Wisły Kraków znów zrobiło się głośno za sprawą spekulacji o możliwym wejściu nowych inwestorów i przetasowaniach we władzach klubu. Do sprawy szeroko odniósł się Jarosław Królewski, który opublikował obszerny komunikat i postawił sprawę jasno.

    Reklama

    Najważniejszy przekaz jest prosty. Na ten moment w klubie nie ma planu zmiany większościowego akcjonariusza, prezesa ani zarządu. Królewski podkreślił, że Wisła nie otrzymała ofert, które byłyby wystarczająco mocne finansowo albo koncepcyjnie, by realnie uruchomić taki scenariusz.

    „Obecnie nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza, prezesa ani zarządu” – przekazał.

    Prezes zaznaczył też, że nie było rozmów, które prowadziłyby do przejęcia zarządzania klubem przez inną osobę. Dodał przy tym, że jeśli w przyszłości pojawi się konkretna propozycja, zostanie ona przeanalizowana, a kibice mają zostać o tym poinformowani.

    Królewski jasno o swojej roli i przyszłości Wisły

    W swoim wpisie Królewski sporo miejsca poświęcił też modelowi działania klubu. Podkreślił, że Wisła nie zamierza zmieniać metodologii pracy w sporcie ani całej organizacji. Według niego klub ma iść dalej obraną drogą, opartą na danych, technologii, analizie i konsekwentnym budowaniu struktur.

    Jednocześnie przyznał, że może oddać akcje, ale tylko w określonych warunkach. Nowy podmiot musiałby przyjść z konkretną wizją i wziąć pełną odpowiedzialność za kierunek rozwoju.

    „Mogę bez problemu przekazać wszystkie akcje każdemu, kto zjawi się w klubie z konkretną wizją” – napisał.

    Królewski dodał jednak, że sam nie widzi siebie w roli prezesa w firmie, w której nie ma decyzyjnej większości. To oznacza, że ewentualna zmiana właścicielska musiałaby oznaczać też pełne uporządkowanie kompetencji.

    Na dziś przekaz z Reymonta jest więc jednoznaczny. Wisła skupia się na walce o awans, a temat zmiany władzy pozostaje jedynie w sferze medialnych spekulacji.

    Reklama