Ekstraklasa dopiero rozpoczęła nowy sezon, a pozycja jednego ze szkoleniowców już jest poważnie zagrożona. Słabe wyniki i kiepski styl sprawiają, że w Cracovii narasta presja na Bartosza Grzelaka.

    Bartosz Grzelak bez zwycięstwa w Cracovii

    Bartosz Grzelak nie zaliczył udanego początku pracy w Cracovii. Jego zespół nie wygrał żadnego z siedmiu dotychczasowych spotkań ligowych, notując pięć remisów i dwie porażki.

    Reklama

    Pasy zdobyły w tym czasie zaledwie pięć bramek. Krytyka dotyczy więc nie tylko wyników, ale również sposobu gry drużyny, której brakuje tempa, pomysłu oraz jakości w ofensywie.

    „Jeśli gra ma być oparta na Ajdinie Hasiciu, to niczego trener Grzelak nie zbuduje. Brakowało przyspieszenia, wzięcia odpowiedzialności i wychodzenia na pozycję. Występ większości piłkarzy Pasów poniżej jakiejkolwiek krytyki. Paskudny mecz” – ocenił Piotr Rzepecki.

    Pierwsze głosy o możliwym zwolnieniu

    Coraz częściej pojawiają się sugestie, że brak poprawy może doprowadzić do szybkiej zmiany szkoleniowca.

    „Za mało mówi się o beznadziejnym starcie Bartosza Grzelaka w Cracovii. To już kilka miesięcy pracy, od końcówki kwietnia. Siedem meczów, zero zwycięstw i pięć strzelonych goli. Głębsze dane nie pocieszają. Kadra niezbyt ekskluzywna, brak głównego sponsora. Ciężki czas ma Cracovia” – napisał Szymon Janczyk.

    Na razie władze klubu nie podjęły oficjalnej decyzji. Sytuację trenera częściowo tłumaczą braki kadrowe, zwłaszcza w ataku, ale najbliższe tygodnie mogą okazać się dla niego kluczowe.

    Do końca sierpnia Cracovia zmierzy się ze Śląskiem Wrocław, Rakowem Częstochowa, Wieczystą Kraków i Radomiakiem Radom. Brak zwycięstw w tych spotkaniach może znacząco zwiększyć ryzyko pierwszego zwolnienia trenera w nowym sezonie Ekstraklasy.

    Reklama