Królewski ze szpilką w stronę Cracovii
Wisła Kraków w minioną sobotę obchodziła 120-lecie istnienia klubu. Z tej okazji zorganizowano jubileuszowy mecz z zagranicznym zespołem. Na stadion przy Reymonta zawitał Wrexham, czyli angielski drugoligowiec, którego właścicielem jest Ryan Reynolds. Spotkanie zakończyło się remisem.
Na trybunach Synerise Areny zasiadło ok. 23 tysiące kibiców. Królewski w rozmowie z Canal+ Sport ujawnił, że to bardzo dobry wynik. Przy okazji wbił szpilkę w Cracovię, ujawniając, że na mecz z Sevillą sprzedali dopiero ok. 6,5 tysiąca biletów.
Historycznie patrzymy na tę frekwencję. Mieliśmy tutaj AS Monaco 4,5 tysiąca widzów, Napoli 16 tysięcy widzów, wcześniej dwukrotnie mieliśmy FC Sevillę, z którą teraz gra Cracovia 6,5 tysiąca widzów. Cracovia ma teraz sprzedanych chyba 6 tysięcy biletów. 23 tysiące widzów dzisiaj to jest naprawdę absolutnie top tego, co udało nam się zrobić – powiedział Jarosław Królewski przed kamerą Canal+ Sport.
Czytaj także
Klich odpowiedział i wbił szpilkę Wiśle Kraków
Na wypowiedź prezesa Wisły Kraków zareagował Mateusz Klich. Piłkarz odwiecznego rywala, a więc Cracovii uderzył w problemy z wypłacaniem pensji na czas. Królewski nie został mu dłużny i także odpowiedział, nawiązując do „uzyskania awansu w skorumpowany sposób”.
Może teraz będą pensję na czas – odpowiedział Mateusz Klich.
Zawsze lepiej zapłacić 1 mln za awans uzyskany w skorumpowany sposób / niż spłacać długi sprzed 23 lat. Dlatego Was nazywamy w Krakowie Korupkowia. Zamilcz więc – odpowiedział Królewski w mediach społecznościowych.