Rajović cieszy się zaufaniem Papszuna
Legia Warszawa zanotowała trzeci mecz z rzędu bez porażki w PKO BP Ekstraklasie. Tym razem jednak stracili punkty, remisując z Koroną Kielce (1:1). W porównaniu do dwóch poprzednich spotkań Mileta Rajović rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku zameldował się dopiero w 67. minucie.
Tak samo, jak w dwóch poprzednich meczach Rajović nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Na konferencji prasowej Marek Papszun raz jeszcze stanął w obronie napastnika. Szkoleniowiec jest przekonany i mocno wierzy w to, że Duńczyk w końcu zacznie strzelać gole seriami.
Pan sobie prześledzi historię wielu napastników – oni też do pewnego momentu w ogóle nie strzelają, nagle odpalają i później są sezony, które przynoszą efekty – zaczął Marek Papszun, cytowany przez serwis Legia.net.
On już jakąś historię ma, również w poważnych klubach. Nie można deprecjonować tego zawodnika. Oczywiście, w Legii jest nieskuteczny i z tym nie będę dyskutował, bo po prostu są fakty. Natomiast jak się prześledzi liczbę sytuacji, do których dochodzi, to właśnie to jest to odblokowanie. Jeżeli ma szans, a nie strzela, to gdyby się odblokował i strzelał, to te bramki by były. Cały czas ma pod górę i tak to na dzień dzisiejszy wygląda – dodał trener Legii Warszawa.