Raków Częstochowa musi na jakiś czas poradzić sobie bez Pawła Dawidowicza. Nowy obrońca zespołu z Limanowskiego dopiero co zdążył zadebiutować, a już wypadł z gry z powodu kontuzji. Klub przekazał, jak długo potrwa jego przerwa.

    Dawidowicz będzie pauzował przez około trzy tygodnie

    Dawidowicz trafił do Rakowa zimą i szybko dostał swoją szansę. Wystąpił w meczu z Wisłą Płock, jednak ani to spotkanie, ani jego dalszy pobyt na boisku nie potoczyły się po myśli zawodnika. W kolejnych dniach pojawiły się sygnały o problemach zdrowotnych, a stoper nie znalazł się już w kadrze na ligowe starcie z Radomiakiem Radom.

    Reklama

    Teraz sprawa stała się jasna. Głos zabrał trener Rakowa, Łukasz Tomczyk, który wprost określił, jak długo potrwa absencja defensora.

    Jeśli chodzi o sytuację Pawła Dawidowicza, to jego przerwa potrwa około trzech tygodni – przekazał szkoleniowiec.

    To jednak nie jedyne zmartwienie wicemistrza Polski. Pod znakiem zapytania stoi również dyspozycja Jonatana Brauta Brunnesa. Najlepszy strzelec Rakowa zmaga się z problemami z plecami i w najbliższym czasie przejdzie szczegółowe badania, które mają odpowiedzieć, czy będzie gotowy do gry.

    Raków do ligowych zmagań wróci 14 lutego. Tego dnia częstochowianie zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:30.

    Reklama