Widzew Łódź rozstał się z Aleksandarem Vukoviciem i znów rusza na rynek trenerów. Sprawdziliśmy nazwiska dostępne obecnie bez klubu. W grze są zarówno Polacy, jak i zagraniczne opcje.

    Polskie opcje dla Widzewa

    Widzew Łódź oficjalnie zakończył współpracę z Aleksandarem Vukoviciem. Klub poinformował, że Serb został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu, a nazwisko nowego szkoleniowca ma zostać ogłoszone osobno.

    Reklama

    Na razie nie ma potwierdzonych informacji dotyczących negocjacji. Warto jednak spojrzeć na trenerów, którzy są dostępni bez konieczności płacenia odstępnego.

    Maciej Skorża – zdecydowanie najmocniejsze nazwisko na polskim rynku. Pozostaje bez klubu po zakończeniu pracy w Urawa Red Diamonds. Ma na koncie cztery mistrzostwa Polski, prowadził Wisłę Kraków, Legię Warszawa i Lecha Poznań, a w Japonii wygrał azjatycką Ligę Mistrzów. Sportowo byłby kandydatem idealnie wpisującym się w wysokie aspiracje Widzewa, choć jego zatrudnienie z pewnością nie należałoby do łatwych.

    Mateusz Stolarski – dużo młodsza i bardzo ciekawa opcja. 33-latek pozostaje bez pracy po odejściu z Motoru Lublin wraz z końcem czerwca. W 82 meczach w roli pierwszego trenera Motoru osiągnął średnią 1,39 punktu na spotkanie. Preferuje ofensywne ustawienie 4-3-3 i dał się poznać jako szkoleniowiec stawiający na odważną grę. Widzew zna go też bezpośrednio z Ekstraklasy.

    Michał Probierz – to kandydat z ogromnym doświadczeniem w polskiej piłce i pracy pod presją. Prowadził między innymi Jagiellonię Białystok, Cracovię, Lechię Gdańsk, Wisłę Kraków oraz reprezentację Polski. Zna realia Ekstraklasy, potrafi pracować z zespołami o dużych oczekiwaniach i nie potrzebowałby okresu adaptacji do ligi.

    Czesław Michniewicz – najbardziej doświadczony z dostępnych Polaków. Były selekcjoner reprezentacji prowadził już w Ekstraklasie Legię, Lecha czy Pogoń, a obecnie pozostaje bez klubu. To kandydat zapewniający znajomość ligi i doświadczenie w pracy pod dużą presją, choć jego profil sportowy znacząco różni się od Stolarskiego czy Skorży.

    Widzew może też spojrzeć za granicę

    Nenad Bjelica – jedna z najbardziej logicznych opcji zagranicznych. Chorwat zna Ekstraklasę z pracy w Lechu Poznań, a później prowadził między innymi Dinamo Zagrzeb, Trabzonspor i Union Berlin. Ma doświadczenie znacznie wykraczające poza polską ligę i pasowałby do projektu, który chce szybko znaleźć się w krajowej czołówce.

    Goncalo Feio – Portugalczyk pozostaje bez klubu po zakończeniu pracy w Tondeli. Polskiego futbolu przedstawiać mu nie trzeba, bo prowadził Motor Lublin, Legię Warszawa i Radomiaka. Jego atutem byłaby znajomość ligi i zawodników, a także ofensywne podejście do gry.

    Paulo Sousa – opcja zdecydowanie z najwyższej półki pod względem nazwiska. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest dostępny po odejściu z Shabab Al-Ahli. Prowadził wcześniej między innymi Fiorentinę, Bordeaux czy Flamengo. Finansowo i organizacyjnie byłby to jednak bardzo ambitny ruch nawet dla obecnego Widzewa.

    Na dziś są to jednak nazwiska dostępne na rynku, a nie potwierdzeni kandydaci Widzewa. Klub nie ujawnił jeszcze, z kim prowadzi rozmowy.

    Reklama