Deco nie zgadza się z nominacjami do Złotej Piłki
Deco w rozmowie z RAC1 jasno ocenił tegoroczne nominacje do Złotej Piłki. Dyrektor sportowy Barcelony stwierdził, że Lamine Yamal powinien być faworytem do wygrania nagrody za to, co zrobił dla klubu i reprezentacji. Dodał też, że młody skrzydłowy przyjechał na mundial z urazem, a w poprzednim sezonie był kluczowy i według niego najlepszy w LaLiga.
Najmocniej wybrzmiała jednak jego opinia o braku Raphinhi i Pedriego w gronie 30 nominowanych. Deco nazwał to „światowym skandalem” i podkreślił, że nagrody indywidualne są niesprawiedliwe. W tym samym kontekście wskazał też na Paua Cubarsiego, którego określił jako odpowiednik Lamine’a Yamala wśród środkowych obrońców i najbardziej imponujący talent na tej pozycji w tej chwili.
W tej samej rozmowie, cytowanej przez „El Nacional”, Deco odniósł się również do innych tematów związanych z Barceloną. Przyznał, że klub złożył ofertę za Juliána Álvareza, ale nie doczekał się odpowiedzi. Jak zaznaczył, Barcelona zrobiła wszystko, co mogła, a dodatkowej presji nie było.
Barcelona poruszyła też temat de Jonga i Realu
Deco powiedział również, że w Barcelonie zakładano początkowo, iż Manchester City nie będzie chciał sprzedać Rodriego. Pozytywnie wypowiedział się też o Alejandro Balde, którego uznał za potencjalnego podstawowego zawodnika, jeśli będzie w optymalnej formie. Dodał także, że klub podziękował Ferranowi Torresowi i jeśli piłkarz chciał odejść, nie zamierzał blokować mu szansy na grę w innym zespole.
Dyrektor sportowy Barcelony przyznał też, że wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie zakończy się rehabilitacja Frenkiego de Jonga, choć po potwierdzeniu problemów zdrowotnych po mundialu szacowano jego przerwę na trzy do czterech miesięcy. Na koniec odniósł się do Realu Madryt, mówiąc, że ma świetnych piłkarzy i znakomitego trenera. Wspomniał również, że Bernardo Silva chciał trafić do Barcelony, ale transfer nie doszedł do skutku z powodów ekonomicznych i kwestii minut na boisku.