Reprezentacja Polski zaczyna Ligę Narodów
Nie tak miał wyglądać 2026 roku w wykonaniu reprezentacji Polski. Celem nadrzędnym był awans na Mistrzostwa Świata, czego nie udało się zrealizować. W efekcie zamiast gorączki mundialu kibice mieli mdłości, oglądając towarzyskie spotkania z Ukrainą (0:2) i Nigerią (2:2). Przeszłość oddzielamy jednak grubą kreską. Nie ma sensu rozpamiętywać tego, co za nami, a z nadzieją patrzeć w przyszłość. Ta najbliższa w kontekście Biało-Czerwonych dotyczy startu Ligi Narodów. Główny cel? Przygotowanie zespołu do przyszłorocznych el. Mistrzostw Europy, a przy dobrych wiatrach powrót do dywizji A.
PZPN poinformował, że Jan Urban ogłosi powołania na wrześniowo-październikowe zgrupowanie w piątek (18 września). Po raz pierwszy od dawna odbędzie się oficjalna transmisja z ogłoszenia kadry. Z racji tego, że termin powołań zbliża się wielkimi krokami, MagiaPilki.pl przygotowała listę zawodników, którzy mogą znaleźć się w orbicie zainteresowań selekcjonera reprezentacji Polski.
Tymoteusz Puchacz
Pierwsze i chyba najważniejsze nazwisko, czyli Tymoteusz Puchacz. Historię wychowanka Lecha Poznań można porównać do mitycznego Feniksa, który jest symbolem odrodzenia. Rok temu był na krawędzi kariery piłkarskiej, gdy zdecydował się na kontrowersyjny transfer. Choć był dogadany z GKS-em Katowice, finalnie wylądował w mało znanym azerskim klubie Sabah Baku. Jak mawiał klasyk, reszta to już historia.
Puchacz, choć gra na pozycji lewego obrońcy stał się gwiazdą mistrza Azerbejdżanu. Był jednym z kluczowych zawodników w walce o wymarzoną dla niego grę w fazie ligowej Ligi Mistrzów. W eliminacjach elitarnych rozgrywek zanotował 5 asyst w 8 meczach. Co ciekawe, w poprzednim sezonie miał 12 asyst w 28 meczach. To trzeba powiedzieć wprost – Puchacz zasłużył na powołanie jak nikt inny!
Czy Tymoteusz Puchacz zasługuje na powołanie do reprezentacji Polski?
Michał Gurgul
Kluczowy piłkarz Lecha Poznań, ale też młodzieżowej reprezentacji Polski. Na pewno zasługuje na to, żeby zadebiutować w dorosłej kadrze. Natomiast podstawowe pytanie brzmi, czy to odpowiedni moment? Drużyna Jerzego Brzęczka zagra na przełomie września i października dwa kluczowe mecze w kontekście walki o EURO 2027. Biorąc pod uwagę fakt, że dorosła reprezentacja gra tylko w Lidze Narodów, odnoszę wrażenie, że Gurgul powinien wspomóc młodzieżówkę w meczach ze Szwecją i Włochami.
Niemniej jednak Gurgul to przyszłość polskiej reprezentacji na pozycji lewego obrońcy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprawdzić go na najwyższym poziomie dopiero w listopadzie.
Kacper Urbański
Jeden z największych wygranych letniego okna transferowego w PKO BP Ekstraklasie. Kacper Urbański zamienił latem Legię Warszawa na Górnik Zabrze i był to strzał w dziesiątkę. Wciąż młody, bowiem zaledwie 22-letni pomocnik stał się liderem Trójkolorowych. W sześciu meczach w lidze strzelił trzy bramki i zaliczył asystę. W jego przypadku jednak nie liczby są najważniejsze. W grze piłkarza widać swobodę, która zachwycała kibiców i ekspertów w czasach, gdy biegał po boiskach Serie A w barwach Bologni.
Można odnieść wrażenie, że o miejsce w kadrze rywalizuje z Bartoszem Kapustką z Legii Warszawa. 29-latek ma dobry początek sezonu, ale jeśli budujemy kadrę z myślą o przyszłości, trzeba w końcu stawiać na młodych i sukcesywnie wprowadzać ich do kadry. Urbański ma papiery na wielkie granie.
Mateusz Żukowski
Następco Roberta Lewandowskiego, gdzie jesteś?! Mateusz Żukowski raczej nim nie zostanie, ale forma oraz regularność, z jaką strzela na zapleczu Bundesligi powinna zostać znowu doceniona. Jan Urban dał mu szansę w trakcie czerwcowego zgrupowania, ale 24-latek dostał tylko 45 minut z Ukrainą.
Zasługuje na to, żeby sprawdzić go w większym wymiarze czasu. Tym bardziej że na pozycji napastnika reprezentacja Polski obecnie leży. I nie chodzi tylko o upływający wiek Lewandowskiego.
Wiktor Nowak
Wszedł do ligi czeskiej z drzwiami i futryną. To, co wyczynia Wiktor Nowak w barwach Slavii Praga nie może przejść bez echa. Chyba nikt nie spodziewał się, że 21-latek z miejsca wskoczy do pierwszego składu, a na dodatek stanie się tak istotną częścią zespołu. 7 meczów w lidze i 4 bramki to wynik, który należy docenić. A przed nim jeszcze debiut w prestiżowej Lidze Mistrzów.
Wszystko fajnie, ale… No właśnie, ale jest jeden minus. Podobnie jak w przypadku Michała Gurgula środkowy pomocnik to kluczowy gracz młodzieżówki. Jan Urban i Jerzy Brzęczek będą musieli odbyć szczerą i poważną rozmowę, jak podzielić się utalentowanymi zawodnikami.
Bartosz Mazurek
Drugi po Oskarze Pietuszewskim piłkarz Jagiellonii Białystok, który robi furorę za granicą. Nastolatek przeniósł się latem do RB Salzburg, a więc kuźni piłkarskich talentów. Jego bilans do tej pory to 11 meczów, 2 gole i 2 asysty. W jego przypadku w przeszłości grał dla reprezentacji do lat 19, więc nie będzie problemu, żeby dzielić się nim z młodzieżówką U21, która walczy o awans na Euro.
Jego młodość w połączeniu z doświadczeniem i wirtuozerią Piotra Zielińskiego i Sebastiana Szymańskiego? Widzę w nim pomocnika na lata dla reprezentacji Polski.
Karol Czubak
Karol Czubak debiutował w reprezentacji Polski w czerwcu, ale trudno było ocenić zaledwie kilka minut na boisku. 5 goli w 7 meczach tego sezonu Ekstraklasy to wyraźny sygnał dla Jana Urbana, że zasłużył na kolejną szansę. Zwłaszcza że grający w naszej lidze Karol Świderski kompletnie zawodzi.
Adrian Benedyczak
Benedyczak ma za sobą świetną wiosnę w Turcji. Poprzedni sezon w Kasimpasie skończył z dorobkiem 10 bramek w 14 meczach. Obecnie ma ich 3 w 4 spotkaniach. Tamtejszy klimat mu wyraźnie służy. W obliczu problemów z obsadą pozycji napastnika wychowanek Pogoni Szczecin to świetna alternatywa.
Bartosz Nowak
Może nie najmłodszy, może nie najbardziej medialny, ale solidny i cały czas w formie. Wiem, że 33 lata i debiut w kadrze to niezbyt optymistyczna wizja na przyszłość. Czasem jednak oprócz długofalowego planowania, trzeba spojrzeć na to, co tu i teraz. Obecnie Bartosz Nowak to gwarancja jakości. Poza tym nie oszukujmy się, Liga Narodów to poligon doświadczalny, więc czemu w końcu nie dać mu szansy. Nawet za całokształt i w ramach docenienia. Kto wie, może okaże się czarnym koniem kadry Jana Urbana. Nie dowiemy się, dopóki selekcjoner go nie sprawdzi.
Kacper Potulski
Podobnie jak kilku innych kadrowiczów zadebiutował z orzełkiem na piersi w czerwcu. Już w drugim meczu w kadrze strzelił debiutanckiego gola. Kacper Potulski był, a właściwie jest częścią młodzieżówki, lecz w jego przypadku nie mówimy o regularnej grze w el. Mistrzostw Europy 2027. Fakt, że regularnie gra w barwach FSV Mainz na poziomie Bundesligi mówi sam za siebie. Nie stać nas na marnowanie takiego talentu. Rewelacyjny 18-latek musi znaleźć się w kadrze na Ligę Narodów.
Można byłoby wymienić jeszcze kilku zawodników jak Sławomir Abramowicz, Wojciech Mońka, Marcel Reguła, Antoni Kozubal, Łukasz Poręba, Bartosz Mrozek czy jeszcze inni piłkarze. Nie chodzi jednak o to, żeby nagle robić rewolucję i zmieniać 75% kształtu reprezentacji, bo nie ma też takiej potrzeby. Wierzę, że selekcjoner będzie w stanie połączyć trzy rzeczy jednocześnie, czyli nie osłabić kadry U21 na kluczowe mecze, postawić na kilku młodych lub nowych zawodników i powalczyć o awans do dywizji A.
W listopadzie przyjdzie czas na ocenę, więc wstrzymajmy się z wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków. Liga Narodów – raz jeszcze napisze – jest poligonem doświadczalnym, a nie głównym celem. Nadrzędną misją tej reprezentacji ma być awans na Mistrzostwa Europy w 2028 roku.