Torquemada: nie wolno przyzwyczajać się do wyjątkowości Yamala
Ricard Torquemada w komentarzu opublikowanym na łamach Mundo Deportivo zwrócił uwagę, że w przypadku Lamine’a Yamala największym błędem może być uznanie jego poziomu za coś zwyczajnego. Dziennikarz zaznaczył, że skala talentu młodego skrzydłowego FC Barcelony, a także pamięć o erze Leo Messiego, naturalnie prowokują porównania, choć jego zdaniem nie prowadzą one do niczego dobrego.
„Nie możemy wpaść w pułapkę normalizowania tego. To pokusa ze względu na skalę tego piłkarza mimo jego młodego wieku, a także dlatego, że w pamięci wciąż mamy to, jak krok po kroku śledziliśmy drogę Messiego, najlepszego piłkarza w historii. To przywilej życia blisko Barçy. Kiedy towarzyszysz pierwszym krokom Lamine’a Yamala i widzisz jego naturalną piłkarską wyższość, nie masz poczucia, że oglądasz coś nowego. Wszystko ma pewne podobieństwo do minionej epoki. Nie przez sposób, w jaki przeżywa grę, ale przez łatwość robienia różnicy. Czasami odczuwa się wręcz panikę, że nieuchronnie wpadnie się w porównania, a to do niczego nie prowadzi” – napisał Ricard Torquemada.
W tej samej ocenie podkreślono, że Yamal pozostaje kluczowy nawet wtedy, gdy nie rozgrywa najbardziej efektownego spotkania albo gdy większą uwagę przyciąga inny zawodnik, jak Raphinha, który według opisu bardzo dobrze wszedł w sezon. Torquemada wskazał, że wpływ młodego skrzydłowego na ofensywę Barcelony nie ogranicza się do pojedynczych zagrań.
„Lamine Yamal jest stałym źródłem ofensywnej produkcji. Może mieć lepszy albo gorszy dzień, ale łączą się u niego jakość, kreatywność i umiejętność robienia różnicy z głodem rywalizacji i pasją do futbolu. Kiedy dostaje piłkę, przyciąga uwagę, bo daje poczucie, że może zmienić obraz sytuacji” – dodał.
Znaczenie w ataku FC Barcelony
Torquemada zwrócił też uwagę na konkretne miejsce Yamala w strukturze gry FC Barcelony. Chodzi o ustawienie przy prawej stronie, które ma ułatwiać drużynie łączenie ataku pozycyjnego z jego atutami w pojedynkach, kreacji i finalizacji akcji.
„Czy to dryblingiem, przyjęciem, podaniem, prowadzeniem piłki, grą kombinacyjną czy strzałem. Barcelona wie, że ma go szeroko ustawionego na prawym skrzydle, aby atak pozycyjny mógł się z nim łączyć bez wielu defensywnych pomocy wokół niego” – wyjaśnił.