Real Madryt odpowiedział po ligowej porażce z Betisem. W sobotni wieczór zespół ze stolicy pewnie pokonał Rayo Vallecano i wrócił na poziom lidera tabeli.

    Real Madryt szybko ustawił sobie ten mecz

    Real Madryt wygrał u siebie z Rayo Vallecano 4:1 w 5. kolejce La Liga i zrównał się punktami z Barceloną. Po porażce z Betisem zespół ze stolicy potrzebował zwycięstwa i już przed przerwą zbudował wyraźną przewagę.

    Reklama

    Początek nie był jednak jednostronny. Rayo potrafiło zagrozić bramce Thibauta Courtois, który już w 9. minucie zatrzymał Tsitaishviliego. Chwilę później gospodarze objęli prowadzenie po rzucie karnym podyktowanym po faulu Lejeune’a. Jedenastkę wykorzystał Kylian Mbappe.

    Real poszedł za ciosem. W 17. minucie Carreras podwyższył na 2:0 po podaniu Mbappe, a w 35. minucie Jude Bellingham wykorzystał dogranie Viniciusa Juniora i zrobiło się 3:0. Jeszcze przed przerwą Mbappe trafił też w słupek.

    Mbappe zamknął wynik po przerwie

    Po zmianie stron obraz meczu się zmienił. Rayo ruszyło odważniej, a Real zaczął popełniać błędy. W 51. minucie Camello wykorzystał nieudaną akcję po podaniu wstecznym Viniciusa i zmniejszył straty. Goście mieli kolejne okazje, ale Courtois kilka razy utrzymał gospodarzy w bezpiecznej sytuacji.

    Ostatecznie Real nie wypuścił meczu z rąk. W doliczonym czasie gry Mbappe ustalił wynik na 4:1. Francuz zakończył spotkanie z dwoma golami i asystą, a madrycki zespół dopisał trzy punkty. Rayo po tej porażce spadło na 15. miejsce w tabeli.

    Czytaj także

    Reklama