Luis Enrique po wygranej PSG 6:0 z Villarrealem zakwestionował decyzję sędziego przy potrójnej zmianie. Według trenera jego zespół przez chwilę musiał grać w osłabieniu, bo rywale mogli wznowić grę.

    Spór o wznowienie gry w 74. minucie

    Po meczu z Villarrealem Luis Enrique skrytykował sposób, w jaki sędzia przeprowadził potrójną zmianę PSG. W wypowiedzi przytoczonej przez dziennik Marca szkoleniowiec opisał, że jego drużyna przez chwilę musiała grać w ośmiu przeciwko jedenastu. Do sytuacji doszło w 74. minucie, gdy paryżanie prowadzili już 5:0.

    Reklama

    W tym samym momencie boisko opuszczali Désiré Doué, Achraf Hakimi i Vitinha. W ich miejsce mieli wejść Quentin Ndjantou, David Boly i Lucas Beraldo. Sędzia uznał, że schodzący zawodnicy zwlekają, i pozwolił wznowić grę. Ndjantou otrzymał w tej minucie żółtą kartkę za opóźnianie gry.

    Czytaj także

    – To, co się stało przy tych trzech zmianach, było żartem. Gdyby było 0:0 i zabrano by nam trzech zawodników… – powiedział Luis Enrique.

    Trener opowiadał, że próbował odesłać jednego ze swoich piłkarzy na murawę. Uznał, że decyzja arbitra mogłaby mieć dużo większe znaczenie przy wyrównanym wyniku, i zaapelował o wzajemny szacunek między sędziami a zawodnikami.

    Boly ustalił wynik po wejściu z ławki

    PSG wygrało 6:0 na wyjeździe 3 listopada, w czwartej kolejce Ligi Mistrzów. Już po 17 minutach prowadziło 4:0. Fabián Ruiz dołożył po przerwie swoją drugą bramkę, a cztery minuty po potrójnej zmianie wynik ustalił Boly, wykorzystując podanie João Nevesa.

    Reklama