Barcelona miała możliwość sprowadzenia głośnego nazwiska do ataku, ale nie zdecydowała się na transfer. Teraz zawodnik jest o krok od przeprowadzki do Turcji.

    Barcelona zrezygnowała z transferu Rafael Leao

    Barcelona miała w tym roku możliwość sprowadzenia Rafaela Leao, ale ostatecznie nie weszła w ten temat. Jak poinformowała La Gazzetta dello Sport, portugalski napastnik był oferowany katalońskiemu klubowi kilkukrotnie, także tego lata, jednak nie zapadła decyzja o rozpoczęciu negocjacji.

    Reklama

    Leao jest piłkarzem Milanu. Choć nie jest bezpośrednio reprezentowany przez Jorge Mendesa, to właśnie ten agent miał przedstawiać jego kandydaturę Barcelonie oraz Manchesterowi United. Żaden z tych klubów nie zdecydował się jednak na dalsze działania.

    Obecnie zawodnik jest blisko transferu do Fenerbahce. Według doniesień w grę wchodzi transakcja o wartości 50 milionów euro. Piłkarz miałby otrzymać 8 milionów euro gwarantowanej pensji za sezon, a do tego bonusy uzależnione od wyników.

    Barcelona stawia na innych i patrzy na finanse

    Barcelona nie zdecydowała się na ten transfer także ze względów finansowych. Klub nadal działa w jasno określonych ramach budżetowych i przy planowaniu kadry musi brać pod uwagę koszty.

    W ataku priorytety są obecnie inne. Barcelona sprowadziła już Karima Adeyemiego i Anthony’ego Gordona, a to oznacza, że Deco i Hansi Flick postawili na piłkarzy lepiej pasujących do obecnych potrzeb zespołu.

    Reklama