Chelsea znalazła się w gronie klubów zainteresowanych Jarellem Quansahem z Bayeru Leverkusen. Nieoficjalne doniesienia wskazują jednak, że taki ruch mógłby odbić się na sytuacji Josha Acheamponga.

    Chelsea obserwuje Quansaha, ale pojawia się ważny znak zapytania

    Według FootballTransfers Chelsea jest wśród klubów zainteresowanych sprowadzeniem Jarella Quansaha z Bayeru Leverkusen. Sprawa ma na razie charakter nieoficjalny, jednak nazwisko angielskiego obrońcy pojawia się w kontekście możliwego transferu po jego udanym okresie w Niemczech.

    Reklama

    Quansah odszedł z Liverpoolu do Bayeru Leverkusen latem ubiegłego roku i, jak wynika z przedstawionych informacji, zwrócił na siebie uwagę czołowych klubów. Obrońca ma 23 lata, może występować zarówno na środku defensywy, jak i na prawej stronie, a dodatkowo znalazł się w kadrze Anglii na mundial w 2026 roku.

    Wokół jego przyszłości pojawia się kilka wątków. Wspomniano o zainteresowaniu ze strony Chelsea i Realu Madryt, a jednocześnie zaznaczono, że Liverpool mógłby odzyskać zawodnika dzięki klauzuli odkupu opiewającej na 70 milionów euro. W materiale padła też informacja, że Arsenal był z nim mocno łączony latem, zanim postawił na Ezriego Konsę z Aston Villi.

    Potencjalny transfer mógłby wpłynąć na Acheamponga

    Najważniejszy kontekst dla Chelsea dotyczy jednak nie tylko samego Quansaha, ale również Josha Acheamponga. To właśnie jego pozycja w zespole mogłaby ucierpieć, gdyby Londyńczycy zdecydowali się na kosztowny ruch po kolejnego defensora o podobnym profilu.

    Acheampong, 20-letni obrońca, ma już 50 występów w pierwszym zespole Chelsea. W obecnym sezonie rozpoczął cztery z sześciu spotkań we wszystkich rozgrywkach po tym, jak latem został przekonany do pozostania w klubie przez nowego trenera Xabiego Alonso. Z przekazanych informacji wynika też, że młody Anglik jest obserwowany przez czołowe europejskie kluby, choć obecnie pozostaje ważną postacią kadry na Stamford Bridge.

    W tym właśnie punkcie ewentualne wejście Chelsea do walki o Quansaha nabiera większego znaczenia. Jeśli londyński klub rzeczywiście rozważy złożenie oferty w 2027 roku, musiałby brać pod uwagę nie tylko wysoką kwotę odstępnego, ale również wpływ takiego transferu na rozwój Acheamponga i jego szanse na regularną grę.

    W materiale zaznaczono ponadto, że Arsenal miał usłyszeć latem odmowę przy propozycji w wysokości 65 milionów euro. To sugeruje, że pozyskanie Quansaha wymagałoby bardzo dużego wydatku, a dla Chelsea oznaczałoby to decyzję obciążoną nie tylko finansowo, lecz także sportowo.

    Reklama