Manchester United ma na razie pozostać przy Michaelu Carricku. Po rozmowach wewnątrz klubu szkoleniowiec poprowadził trening i wszystko wskazuje na to, że usiądzie na ławce w meczu z Chelsea.

    Carrick na razie zostaje w Manchesterze United

    Manchester United nie zdecydował się na natychmiastową zmianę trenera po porażce 0:3 z Bournemouth. Jak podaje The Sun, klub nie był przekonany do części rozważanych kandydatów, dlatego Michael Carrick dostał kolejną szansę.

    Reklama

    Według tych doniesień rozmowy na temat przyszłości szkoleniowca odbyły się po weekendowym spotkaniu, a w klubie mieli już istnieć preferowani kandydaci do ewentualnego przejęcia zespołu. Ostatecznie nie zapadła jednak decyzja o zwolnieniu obecnego menedżera.

    Carrick poprowadził już trening drużyny i ma znaleźć się na ławce trenerskiej w sobotnim meczu z Chelsea na Stamford Bridge. To oznacza, że najbliższe spotkanie będzie dla niego bardzo ważne w kontekście dalszej pracy.

    W materiale wskazano, że władze Manchesteru United miały nie być w pełni przekonane do trzech z pięciu analizowanych opcji. Wśród nazwisk wymieniono Antonio Conte, Eddiego Howe’a i Juliana Nagelsmanna, przy czym Howe i Nagelsmann mieli uchodzić za głównych kandydatów i obecnie pozostają bez klubu.

    Osobno Fabrizio Romano przekazał, że po niedzielnych i poniedziałkowych rozmowach z udziałem właściciela, dyrektora generalnego, Jasona Wilcoxa, samego Carricka oraz piłkarzy zapadła decyzja, by dać trenerowi przynajmniej jeszcze jedną szansę. W tle pozostaje też seria bez zwycięstwa, bo Manchester United nie wygrał żadnego z ostatnich ośmiu meczów we wszystkich rozgrywkach.

    Reklama