Kolo Muani o zmianie, która ożywiła Juventus
Juventus zremisował z Cagliari 1:1, choć przez długie fragmenty miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki. Do przerwy turyńczycy utrzymywali się przy futbolówce przez 71 procent czasu gry, ale niewiele z tego wynikało pod bramką rywala. Wynik otworzył Daniel Maldini, a wyrównanie dla zespołu z Turynu padło dopiero w 81. minucie po dośrodkowaniu Kerima Alajbegovicia i strzale głową Randala Kolo Muaniego.
Francuz mógł zakończyć spotkanie z dubletem, bo chwilę po golu trafił jeszcze w spód poprzeczki. Po meczu w rozmowie z DAZN Italia nie ukrywał jednak, że bardziej od własnego trafienia liczył się dla niego niedosyt po stracie punktów.
– Jestem trochę spięty po tym meczu, bo uważam, że mogliśmy skończyć z trzema punktami, ale zmarnowaliśmy wiele okazji, więc jestem poirytowany – powiedział Randal Kolo Muani.
Napastnik odniósł się też do zmian, które wpłynęły na obraz gry po przerwie. Choć asystę przy golu zaliczył Alajbegović, Kolo Muani szczególnie podkreślił znaczenie wejścia Nicka Woltemadego.
– Trener powiedział w przerwie, że mamy dużo piłki i musimy częściej dostarczać ją w pole karne dośrodkowaniami, bo są tam zawodnicy, więc gdy wszedł Woltemade, było więcej okazji i wyglądało to dużo lepiej niż w pierwszej połowie, ale wciąż możemy grać lepiej – dodał.
– Kiedy Nick schodzi do środka, jest duży, potrafi utrzymać piłkę i absorbować obrońców, więc daje mi to więcej swobody w poruszaniu się i w dochodzeniu do piłki, to dla mnie znacznie lepsze – wyjaśnił.
Pierwszy ligowy gol w sezonie
Dla Kolo Muaniego było to pierwsze trafienie w tym sezonie Serie A. Wcześniej wpisywał się już na listę strzelców w Lidze Europy, ale w lidze był krytykowany za swoje występy i brak bramek. Po remisie z Cagliari przyznał, że dla napastnika taka seria nie jest komfortowa, choć nie zamierza tracić spokoju.
– To nie jest dobra sytuacja dla napastnika, kiedy nie strzela goli, ale staram się zachować spokój, trener i drużyna mi ufają, muszę ciężko pracować i iść dalej. Dziś strzeliłem, ale chcę więcej i więcej – przyznał.
Juventus ma za sobą kolejny mecz, w którym dominacja w posiadaniu piłki nie przełożyła się na komplet punktów. Wcześniej przegrał 2:3 z Sassuolo, a teraz uratował remis dopiero w końcówce. Słowa Kolo Muaniego pokazują, że wewnątrz zespołu zwrócono uwagę nie tylko na skuteczność, ale też na ustawienie i współpracę w ataku.