Suárez apeluje o spokój wokół Lamine’a Yamala
Luis Suárez zabrał głos na temat rozwoju Lamine’a Yamala i ocenił, że wokół piłkarza FC Barcelony nie powinno się przyspieszać naturalnego procesu dojrzewania. W rozmowie dla DAZN były napastnik Blaugrany podkreślił, że talent młodego skrzydłowego jest już widoczny, ale to nie oznacza końca jego rozwoju.
– Musi dalej czerpać z tego radość, dalej zdobywać doświadczenie, żeby nadal poprawiać te elementy, których wciąż musi się nauczyć, tak jak wszyscy uczyliśmy się, gdy mieliśmy 18, 20 czy 25 lat – powiedział Luis Suárez.
Urugwajczyk zwrócił uwagę przede wszystkim na wiek zawodnika i na to, że nawet tak duży wpływ na grę nie oznacza jeszcze pełnej piłkarskiej dojrzałości. W jego ocenie na tym etapie najważniejsze jest dalsze zbieranie doświadczenia, popełnianie błędów i spokojne rozwijanie kolejnych elementów gry.
Suárez mówi o tym z perspektywy zawodnika, który przez lata funkcjonował w szatni pełnej największych gwiazd i sam przechodził kolejne etapy rozwoju, zanim stał się jednym z czołowych napastników świata. Dlatego w jego wypowiedzi wyraźnie wybrzmiewa apel, by nie obciążać Lamine’a Yamala wszystkimi oczekiwaniami tylko dlatego, że już teraz robi różnicę.
– To piłkarz, który wyznacza epokę i robi bardzo dużą różnicę – dodał.
Ta ocena pokazuje, jak wysoko były snajper FC Barcelony stawia obecny poziom skrzydłowego. Jednocześnie nie ma tu sprzeczności: Suárez uważa, że Lamine Yamal już teraz ma ogromny wpływ na ofensywę zespołu, ale jego sufit pozostaje jeszcze wyżej. Kluczowe ma być zachowanie naturalności, radości z gry i cierpliwości w dalszej nauce.