Paris Saint-Germain nie zatrzymuje się po sobotnim zwycięstwie z Le Mans. W zespole Luisa Enrique uwaga od razu przeniosła się na najbliższy mecz Ligi Mistrzów z Manchesterem City.

    W Paryżu pełna koncentracja przed meczem z Manchesterem City

    Paris Saint-Germain po wygranej z Le Mans od razu skierowało uwagę na kolejne wyzwanie w Lidze Mistrzów. Jak podało Foot Mercato, w szatni mistrzów Francji wyraźnie czuć mobilizację przed konfrontacją z Manchesterem City. To spotkanie ma przypaść na ważny moment dla drużyny Luisa Enrique, która po efektownym otwarciu europejskiej kampanii przeciwko Slovanowi Bratysława ma teraz zmierzyć się z rywalem znacznie wyżej notowanym.

    Reklama

    Dodatkowego znaczenia tej serii meczów nadaje także terminarz. Po starciu z Manchesterem City paryżan czeka jeszcze mecz z FC Barceloną na Parc des Princes. Najbliższe tygodnie mają więc pokazać, na jakim poziomie znajduje się zespół, który według opisu pozostaje jeszcze na nierównym rytmie od początku sezonu.

    Po meczu z Le Mans głos zabrał Maghnes Akliouche, który zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach PSG i od razu odniósł się do nadchodzącego hitu.

    – Trzeba było wygrać przed meczem z City. Teraz koncentrujemy się na tym spotkaniu Ligi Mistrzów. Gdy w meczu jest Rayan Cherki, często można oglądać dobre widowisko, bo ma bardzo dużo piłek. Nie możemy się doczekać tego meczu, tego wielkiego spotkania. Wiemy, że kalendarz będzie napięty, mamy zaufanie i liczymy, że wszystko dobrze się ułoży – powiedział Maghnes Akliouche w strefie mieszanej.

    Francuz przyznał też, że piłkarze PSG zamierzają przyjrzeć się wcześniej występowi najbliższego rywala w innym dużym meczu.

    – Czy zerknę na Liverpool-City? Oczywiście, jesteśmy pasjonatami futbolu tak jak wy, więc będziemy oglądać. To bardzo dobra drużyna, ale teraz odpoczniemy, by skupić się na tym meczu – dodał.

    W PSG nie chcą oglądać się na pozaboiskowe sprawy

    Przed dziennikarzami pojawił się także Lucas Digne. Obrońca został zapytany o zarzuty i postępowania dotyczące Manchesteru City, ale nie uznał, by ten temat miał wpłynąć na sam przebieg spotkania.

    – Czy zarzuty wobec City wpłyną na mecz? Nie, nie sądzę. Oni to od siebie odsuną, bo to nie dotyczy bezpośrednio piłkarzy. Są skupieni na pracy, więc właśnie tak to wygląda – powiedział Lucas Digne.

    Francuz nie chciał też stawiać Anglików ponad PSG przed bezpośrednią konfrontacją.

    – Czy budzą strach? Nie, jesteśmy PSG, więc koncentrujemy się na sobie i na naszych fazach gry. Już pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem o jakości, i skupimy się na naszym meczu – dodał.

    W Paryżu przekaz jest więc jasny: po wykonaniu zadania w krajowych rozgrywkach cały zespół przestawia się już na pierwszy naprawdę duży test w tej edycji Ligi Mistrzów.

    Reklama