Po wygranej 3:0 z Getafe Hansi Flick skupił się nie na rekordzie ośmiu zwycięstw z rzędu, lecz na grze Barcelony. Najmocniej wyróżnił Gerarda Martína, którego nazwał bardzo ważnym zawodnikiem.

    Flick po meczu z Getafe wskazał ważnych piłkarzy Barcelony

    Jak informuje Cronica Global, Hansi Flick po wygranym 3:0 meczu z Getafe nie koncentrował się na wyrównaniu rekordu ośmiu kolejnych zwycięstw Barcelony na starcie ligi. Niemiec podkreślał, że najważniejsze jest wygrywanie spotkań i walka o sukcesy całego klubu, a nie bicie kolejnych rekordów.

    Reklama

    Najmocniej szkoleniowiec wyróżnił Gerarda Martína. Flick ocenił, że zawodnik jest dziś w pełni zgodny z filozofią gry Barcelony i mimo trudności pozostaje mocno zaangażowany. Zwrócił też uwagę, że piłkarz ma za sobą wiele meczów zakończonych bez straty gola i obecnie pokazuje bardzo wysoki poziom. Wprost zaznaczył, że to gracz bardziej niedoceniany, niż można by się spodziewać, a dla niego jest bardzo ważnym elementem zespołu.

    Pozytywnie wypadł też Gabriel Jesus, który przy pierwszym występie w wyjściowym składzie zdobył bramkę, zastępując Raphinhę. Flick podkreślił, że Brazylijczyk różni się od Raphinhi, ale ma swoje atuty, co pokazał przy golu. Sam zawodnik mówił po spotkaniu, że spełnił marzenie o grze w barwach Barcelony. Dodał również, że Flick daje piłkarzom dużo pewności, a zespół tworzy sytuacje, które trzeba wykorzystywać. Przy okazji zaznaczył, że liczy na szybki powrót Raphinhi.

    Trener pochwalił również Anthony’ego Gordona. Flick zaznaczył, że był zadowolony z jego gry także wcześniej, jeszcze przed pierwszym golem. Zwrócił uwagę na szybkość zawodnika, kontrolę nad piłką i to, że potrafi dochodzić do trudnych podań, pomagając drużynie w kreowaniu okazji.

    Osobny wątek dotyczył Lamine’a Yamala. Skrzydłowy nie strzelił gola, ale zaliczył asystę przy trafieniu Jules’a Koundé. Flick przyznał, że zapytał zawodnika o możliwość zmiany, lecz ten chciał zostać na boisku. Trener podkreślił, że piłkarz bardzo lubi grać, a między meczami przechodzi potrzebne zabiegi i dobrze się regeneruje.

    Flick odniósł się także do sytuacji Koundé i Erica Garcíi. Obaj chcieli zagrać na środku obrony i trener zdecydował się wystawić ich razem, dając odpocząć Pauowi Cubarsíemu po dużej liczbie spotkań. Szkoleniowiec chwalił Koundé za profesjonalizm i gotowość do rywalizacji, jednocześnie zaznaczając, że w każdym meczu najważniejsze jest dobro drużyny i czasem trzeba zaakceptować miejsce na ławce.

    Na koniec Niemiec wrócił do obrazu całego spotkania. Przyznał, że Barcelona zagrała na bardzo dobrym poziomie, ale wciąż ma elementy do poprawy, zwłaszcza w kontroli meczu i utrzymaniu piłki. Podkreślił też jasno, że jego zespół nie gra po to, by bić rekordy, tylko po to, by wygrywać kolejne mecze.

    Czytaj także

    Reklama